RECENZJA
2298V
Recenzja gry: Doki-Doki Universe
Spoglądając w gwiazdy, możemy poczuć się bardzo malutcy. Tyle światów czeka na odkrycie – podkreślam odkrycie, a nie wyeksploatowanie. A gdyby tak udać się w podróż, która pozwoli Wam poznać nie tylko inną galaktykę, a istotę człowieczeństwa? To właśnie Doki-Doki Universe. Zapraszam!
Dalsza część tekstu pod wideo
The World Has Turned and Left Me Here
Wybrane okazje dla Ciebie
Stół ogrodowy KETER Melody 17190205 Cappuccino
0 zł
Kup teraz
439.99 zł
Fotelik samochodowy TULANO Joy 45 I-Size 100-150 cm (15-36 kg) Zielony
0 zł
Kup teraz
249.99 zł
Rower górski MTB INDIANA X-Pulser 2.6 D17 26 cali damski Miętowo-biały
0 zł
Kup teraz
1899.99 zł
Żel do prania PERSIL Deep Clean Color 1485 ml do kolorowych tkanin
0 zł
Kup teraz
37.99 zł
Czasami książki z dzieciństwa pozostają z nami na całe życie i wspomnienia ich dotyczące aktywują się w najmniej spodziewanych momentach. Członkowie HumaNature Studios najwyraźniej często i gęsto czytali dzieło Antoine’a de Saint-Exupéry’ego pt. Mały Książe. Podróż po stronach genialnej książki nieustannie uczy czytelnika. Co więcej, twórcy musieli mieć egzemplarz z bardzo charakterystyczną okładką – Książę stoi na planecie z gwiazdami w tle, która zainspirowała ich do stworzenia wyjątkowej stylistyki gry. Najpierw jednak skupmy się na warstwie fabularnej. Niejaki QT3 zostaje porzucony przez ludzką rodzinę na odległej planecie. Tak jak w naszym świecie – nie jest już nowy, więc po co go trzymać. Po wieloletnim oczekiwaniu - w towarzystwie czerwonego (gadającego) balonika - nasz blaszany heros znajduje wybawienie, pod postacią kosmity Jeffa. Na tym nie koniec. Robot rozpoczyna poszukiwania człowieczeństwa, inaczej skończy jako materiał na żyletki. Od tej pory rozpoczyna się gra właściwa i Wy przejmujecie stery.

Zasady są proste jak linijka...taka prosta. Otrzymujecie własną planetę, którą w miarę postępów w grze oraz wznoszenia QT3 na kolejne poziomy, możecie upiększać i wzbogacać zdobywanymi elementami (pokroju tęczy, zwierząt i setek innych). Po wyruszeniu w przestrzeń kosmiczną, czeka na Was wybór. Możecie polecieć na średnie i większe planety lub te najmniejsze. Dwie pierwsze opcje pozwalają na odwiedzanie przeróżnych światów, o takich nazwach jak np. skuty lodem Brrr czy Aminal, gdzie ludzie stanowią zwierzęta. Stąpając po powierzchni, należy podnosić elementy świata, bo mogą skrywać prezenty (dekoracje itp.). Poruszacie się w dwóch wymiarach, a ciągłe brnięcie w jednym kierunku powoduje powrót do punktu wyjścia, bo w końcu ciała niebieskie są okrągłe – na mapie galaktyki wyglądają jak planeta Północnego Kaio-Sama z Dragon Ball Z. Poza tym, natraficie na pełne spektrum dziwacznych postaci, które należy poznać poprzez...rozmowę. W miarę prowadzonych dialogów będziecie mogli wypełniać zadania i otrzymywać nagrody. Napotkani bohaterowie mogą Was pokochać lub znienawidzić. Wszystko zależy od tego czy powitacie ich w odpowiedni sposób lub przywołacie rzeczy wywołujące pożądane uczucie – od czasu do czasu następuje backfire, który materializuje losowy przedmiot. Gdy uda się doprowadzić specjalny wskaźnik do wartości skrajnej otrzymacie prezent. Tylko do Was zależy czy będziecie kochani przez wszystkich, znienawidzeni czy bardziej życiowo - pomiędzy. Pragnąc zebrać wszystkie dary musicie skupić się na ostatniej możliwości.
Wspomniane wyżej, najmniejsze kupy skał pozwalają rozpocząć zabawę w quiz. Czeka na Was mnóstwo pytań (dodatkowe zestawy dostępne są jako tanie DLC). Zanim skreślicie tę część gry, pozwólcie mi podzielić się własnym odczuciem. Otóż, pytania są tak skonstruowane, że wybieranie odpowiedzi, przypisuje Was do danego typu osobowości. Tym samym, grając poznajecie lepiej siebie. Wedle mojego postrzegania własnej persony, gra oceniła mnie poprawnie w 80%, ale moja druga połówka uznała, że nawet w 90 procentach. A same pytania są cudownie porąbane. Opierają się na wybieraniu grafik, zdań uzupełniających obrazki itp. Co więcej, znaczenie każdego wyboru można poznać po zakończeniu „sesji”. Całe to odpowiadanie jest jak terapia, która Was rozluźnia. W mijającym roku żadna gra nie sprawiła mi tyle przyjemności, a ostatni raz tak zrelaksowany czułem się po obcowaniu z Flower.

The World Is Not Enough
Na pierwszy rzut oka, może się wydawać, iż D-DU to gra dla dzieci. Jest w tym trochę prawdy, ale brak lokalizacji w postaci rodzimych głosów czy literek, znacznie zawęża pole nieletnich odbiorców. Wielka szkoda, bo to tytuł, który aż się o to prosi...wiem, bo mój cyfrowy egzemplarz przekazał mi taką wiadomość. W szczególności, że gracza czeka duuuużo czytania. Kwestie graficzne są specyficzne, ponieważ Doki nie jest rozbuchanym widowiskiem, ale bardzo kolorową pozycją. Podobne rysunki tworzyłem w podstawówce, gdy myślałem o ciekawszych rzeczach niż tematy lekcji. Wszystko jest tutaj proste, ale przyjemne dla oka. Poza tym, uzupełnione przyjaznymi dla uszu dźwiękami. Na czele stoją kwestie bohaterów – słowa i obrazki pojawiają się w chmurkach z komiksów, ale towarzyszą im odgłosy, które trzeba usłyszeć. Cala ta bajkowość została uzupełniona przez często absurdalny, ale automatycznie poprawiający samopoczucie, humor. Na koniec tego peanu pochwał - cena, która wynosi 29 złotych. Byłem zaskoczony, że tak oryginalna pozycja kosztuje tak niewiele. Może to być „wina” tematyki i sposobu prowadzenia rozgrywki, ale co tam. Osobiście wierzę w sukces dzieła HumaNature Studios, bo oferuje świeżość jakiej mi brakuje.

Właściwie jedyny konkretny mankament to ilość zawieszeń na partyjkę. W testowanej przeze mnie wersji – PS3 – był to duży problem i to po aktualizacji (1.01). Jeden raz - może zdarzyć się każdemu tytułowi, dwa - powodują we mnie lekkie uczucie niepokoju, ale powyżej pięciu jest już bolączką. Chyba nigdy nie musiałem tyle razy zrywać się z kanapy i przytrzymywać magiczny przycisk power. Prawda jest jednak taka, że w tym przypadku można swobodnie wybaczyć ten minus, bo wszystko inne wynagradza tę wadę.
What a Wonderful World

Reasumując, Doki-Doki Universe stanowi przykład gry, którą polecam Wam z czystym sercem. Mam nadzieję, że podejmiecie podróż z QT3, bo to jedna z najlepszych pozycji mijającego roku. A na pewno najoryginalniejsza. Ciągle narzekamy na odtwórczość, powtarzanie schematów i klisz. W tym przypadku, otrzymaliśmy tytuł niemal jedyny w swoim rodzaju. Dla małych i dużych, młodych oraz starych. Ogółem – wszystkich, którzy odważą się spróbować czegoś innego. HumaNature Studios pozwoliło mi lepiej poznać siebie, a taką opinię można wygłosić o niewielu grach. Z niecierpliwością czekam na kolejny owoc ich pracy.
Gra testowana na PlayStation 3
Źródło: własne
Ocena - recenzja gry Doki Doki Universe
Atuty
- czyste pokłady frajdy i relaksu
- element edukacyjny
- nastrój
- kolorystyka
- cena
- humor
Wady
- ilość zawieszeń
- brak lokalizacji
Przed Wami wyprawa do bardzo odległej galaktyki, która pozwala lepiej poznać i zrozumieć samego/samą siebie. A jako gratis – tony frajdy.
Przeczytaj również
Gry
8096V
70
Gry
8096V
70
GTA 6 z płytą w pudełku już powstaje. Nie uwierzycie, na co wpadli Chińczycy
Wczoraj, 05:47
Gry
4800V
146
Gry
4800V
146
PS5 Pro miało tanieć, a jest coraz droższe! W Polsce ceny konsoli OSZALAŁY
18.10, 08:30
Gry
4281V
66
Gry
4281V
66
Sztuczna inteligencja właśnie posprzątała bałagan Bethesdy. Szokujący wzrost wydajności w kultowym RPG
Wczoraj, 09:45
Gry
4270V
11
Gry
4270V
11
Red Dead Redemption 2 otrzymał nowy system! Arthur Morgan nie będzie już bezkarny
Wczoraj, 15:18
Gry
4162V
26
Gry
4162V
26
Wiedźmin 3 Remaster otrzymał dużą aktualizację! Gra na Switchu 2 stała się znacznie piękniejsza
Wczoraj, 13:20
Gry
4014V
189
Gry
4014V
189
Pracownik sklepu z grami wideo bronił dobytku przed szabrownikami. Nagranie z Francji obiegło sieć
Wczoraj, 17:29
Komentarze (34)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych