Niemcy zrobili kandydata na GOTY 2026 r. Nie przepadam za Valheim, a od tego survivalu nie mogę się oderwać
Na rynku survivalowym zrobiło się w ostatnich tygodniach tak tłoczno, że nie wiadomo, za co się pierwsze zabrać i co wybrać dla siebie. Spieszę więc z poradami.
Grałem już w trzy ostatnio wydane wersje 1.0 wielkich survivali RPG (Valheim, RuneScape: Dragonwilds, Enshrouded). Mój przekaz będzie tutaj prosty. Jeśli szukacie tytułu z minimalną ilością grindu i rozsądną rozgrywką w singlu, to najlepszym wyborem z tego grona jest dzieło niemieckiego zespołu Keen pt. Enshrouded.
Enshrouded wyróżnia się od swoich głównych rywali, czyli od Valheim i RuneScape: Dragonwilds, wyższą spójnością rozgrywki, świetnym UI, dobrym sterowaniem konsolowym, a nawet ciekawszym światem dark fantasy. A to nie wszystko, co ma do zaoferowania ta perełka. Bez przedłużania zatem - jedziemy!
Voxelowa swoboda kształtowania terenu
Enshrouded to trochę taki Minecraft dla dorosłych. Ten świat zbudowany z voxeli można w równie intensywnym stopniu demolować, tworząc np jaskinie długie na setki metrów. To wszystko przy grafice, która może nie jest rewelacyjna, ale może się podobać.
Świat bez proceduralnej generacji
W przeciwieństwie do Valheim, gdzie autorzy postawili na proceduralną generację, w Enshrouded zwiedzamy ręcznie stworzony świat. Świat został tutaj zrealizowany w najmniejszych detalach, co sprawia że eksploracja jest ciekawa, a na gracza czeka masa tajemnic i ciekawostek.
Klimat wędrówek ze Skyrim
Enshrouded to nie tylko gra rzemieślniczo-konstrukcyjna. Eksploracja ma tutaj nawet większe znaczenie od tych motywów. I pod tym względem gra przypomniała mi wspaniałe wędrówki po mroźnych pustkowiach ze Skyrim. Czemu "pustkowiach"?. Bo w Enshrouded nie uświadczycie zaludnionych miast i nie rozwiążecie dylematów całych społeczności. W grze można odnaleźć tylko 28 NPC, a cały świat jest mniej więcej dwa razy większy od lokacji znanych z gry Bethesdy.
Świetnie zrealizowana wersja PS5 (Xbox w drodze)
Niemieckie studio Keen naprawdę przyłożyło się do stworzenia konsolowej konwersji Enshrouded. Gra trzyma bez problemów 60 fps w trybie wydajności na PS5, a sterowanie oraz konsolowy interfejs to bajka. W drodze jest też wersja dla konsol Xbox, w którą zagramy na początku 2027 roku.
Tytuł szanujący czas gracza
W Enshrouded spędziłem już 70 godzin i wciąż mam tu sporo do zrobienia. Przez ten czas ani razu nie czułem, że autorzy marnują mój czas upierdliwym grindem, który niestety występuje w sporym natężeniu w Valheim. Enshrouded smakuje dobrze nawet w krótkich sesjach, trwających 1 godzinę. To świetny survival RPG dla osób zapracowanych.
Edytor poziomów trudności to bajka
"Niech żyje wolność i swoboda". Taką zasadą kieruje się niemiecka ekipa Keen i ja mogę temu tylko przyklasnąć. Deweloperzy pozwalają w Enshrouded na zachwycająco zaawansowane modyfikowanie poziomu trudności - nawet w takim aspekcie jak dostępność surowców rzemieślniczych. Z gry można więc uczynić hardkorowy, soulslike'owy survival, ale też przyjemną piaskownicę i raj dla budowniczych, których nie obchodzą walki.
Klimat dark fantasy i motyw ratowania postaci
Świat Enshrouded przypomina nieco skrzyżowanie horroru i postapokalipsy, gdzie odnajdujemy listy i pamiętniki ujawniające przyczyny zagłady ogromnego królestwa. Już samo to jest fajne, a dodatkową atrakcją jest tutaj motyw ratowania 28 NPC (w tym przydatnych rzemieślników), z których formujemy następnie własną osadę, którą osobiście konstruujemy.
Dobra zabawa nie tylko w kooperacji
Valheim to gra, która sprawdza się dobrze w kooperacji. A w singlu? Tutaj króluje Enshrouded, gdzie wcale nie trzeba zapraszać 16 osób (PC) czy 8 znajomych (PS5), by bawić się doskonale. Większość czasu w Enshrouded spędzam wciąż w singlu i gra jest doskonale dopasowana do tej konfiguracji.
Świetny system konstrukcji budynków
Jeśli kochasz budować szalone konstrukcje, pokroju zamków czy twierdz, z ogromnym stopniem swobody, to w Enshrouded poczujesz się szybko jak w domu. Gra oferuje wspaniale zaprojektowany interfejs i świetne sterowanie w "trybie budowlańca" (nawet na konsolach). Klasa!
Niezłe walki i ciekawe buildy RPG
Przy tym przepychu eksploracji i sandboksowej swobody budowania Enshrouded nie zawodzi również na polu systemu walki. Różne buildy bohatera są tutaj ciekawe za sprawą świetnie przemyślanego drzewka umiejętności, a same potyczki, oparte na parowaniach, blokach i unikach, są mocne. To co prawda nie poziom mechaniki potyczek z dzieł FromSoftware, ale reszta systemów w Enshrouded rekompensuje drobne niedostatki na tym polu.
Przeczytaj również
Komentarze (27)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych