Grand Theft Auto VI - studio Rockstar i Take Two zaskoczyli graczy oraz sklepy
"Nie jestem człowiekiem, który szybko wariuje" - Strauss Zelnick, biznesmen z trzydziestoletnim stażem w branży często eksponuje stoicki spokój. Kilka tygodni przed rozpoczęciem przedpremierowej sprzedaży, prawdopodobnie, największej i najhuczniejszej (czy najlepszej? ) gry dekady Zelnick opowiadał o kuluarach swojej pracy, zdobytym doświadczeniu i diagnozowaniu współczesnego rynku gier. Gdy tylko ujawniał się w mediach, dziennikarze polowali na jedną informację: ceny Grand Theft Auto VI, molocha z produkcją wycenianą na dwa miliardy dolarów. Gdy piszę te słowa świat zna już i ceny i szokujące, z punktu widzenia wielu, szczegóły dystrybucji fizycznych wersji gry.
Lata spekulacji, dwa zwiastuny, dwa opóźnienia premiery musiały minąć, aby premiera Grand Theft Auto VI, póki co, pozostała niezachwiana. W maju 2025 roku, dwadzieścia dni przed spodziewanym debiutem ogłoszono opóźnienie prac o rok. "Pozostałem bardzo spokojny" - przyznał Strauss Zelnick w rocznicę tamtego wydarzenia. Produkcja każdej gry spod znaku Grand Theft Auto stanowi przedsięwzięcie, o którym bębnią media całego świata, a jednak samo przebiega w hermetycznych warunkach. Widzieliście kiedyś zloty motocyklowe, gdy członkowie klubów wjeżdżają do siedziby i spędzają tam długie godziny? Tak wygląda praca w Rockstar każdego dnia, dopóki projekt nie ujrzy światła dziennego. Leslie Benzies, który nadzorował prace nad czwartą częścią serii wspominał, że firma nie dopuszcza mediów w trakcie prac z uwagi na konieczność całkowitego skupienia nad przebiegiem i płynnością produkcji. Sam opuścił studio w cieniu niezgody z szefostwem. Ilekroć tworzę materiał o Grand Theft Auto, poszukiwanie informacji i poszlak wygląda trochę jak śledztwo, od przypisu do przypisu, aby wyłowić interesujące cytaty z dawnych wywiadów i wpleść w kontekst. Dlatego tak bardzo lubię produkować content poświęcony kulturze pracy w Rockstar Games.
Historię Jasona Duvalla i Lucii Caminos, zainspirowaną dziejami Bonnie Clyde'a zainicjowano w amerykańskim studiu późno jak na produkcyjne standardy Rockstar Games. Według treści rozmów Zelnicka z zagraniczną redakcją IGN, wczesna produkcja wystartowała wraz z masywnym sukcesem gry Red Dead Redemption 2 (2018). To historyczny moment nie tylko dla branży rozrywkowej, lecz i dla macierzystej firmy, Rockstar Games. W pracach nad scenariuszem nie wziął udziału Dan Houser, który opuścił zespół w 2020 roku. Dzisiaj czuwa jako dyrektor kreatywny w Absurd Ventures, multimedialnym wydawcy. Houser zapewnił, że historia stworzona na potrzeby Grand Theft Auto VI wywoła ekscytację u milionów graczy. Amerykańskie studio zasłynęło ze snucia mocnych opowieści i wyjątkowych postaci. Wydawca i twórcy do końca prac strzegą tajemnic produkcji. W obawie przed jakimikolwiek wyciekami danych, w kwietniu 2024 roku wysłano dyspozycję skierowaną do personelu tworzącego grę zdalnie, aby powrócić do pracy stacjonarnej. "Podjęcie tych decyzji daje stawia nas w najlepszej sytuacji, aby zaoferować jak najlepszą jakość Grand Theft Auto VI" - napisała Jenn Kolbe, szefowa ds. publishingu w Rockstar. Z firmą jest związana od 25 lat.
Projekt dekady

Trudno napisać inaczej. Według danych szacunkowych, produkcja Grand Theft Auto VI pochłonęła ok. dwa miliardy dolarów. W świetle informacji o ogromnym zainteresowaniu przedsprzedażą na większości rynków, wydawca, firma Take-Two nie obawia się o zwrot poniesionych kosztów prac. Z nieoficjalnych informacji wynika, że historię Jasona i Lucii zakupiło ponad czterdzieści milionów oczekujących. Wynik ten wypada dość realnie, to największa premiera aktualnej generacji i ostatniej dekady. W dodatku ostatnia, piąta odsłona serii debiutowała trzynaście lat temu, gdy sam rynek funkcjonował inaczej, a przerwa pomiędzy kolejnymi tytułami spod znaku GTA nie była tak długa jak ma to miejsce teraz. "Konsumenci muszą czuć, że produkt jest wartościowy w kontekście ceny" - Strauss Zelnick unikał jednoznacznej odpowiedzi na koszt Grand Theft Auto VI. Współpraca pomiędzy Take Two a Rockstar jest przemyślana, hermetyczna, nie dająca jakichkolwiek poszlak. Jedynie redakcja Bloomberga sugerowała możliwe ceny gry, lecz oficjalne info przyszło, zgodnie z zapowiedzią prezesa Take Two, kilka dni temu.
Machina przedsprzedażowa Grand Theft Auto VI wystartowała 25 czerwca, o północy. Sugerowana cena przez Take-Two wynosi 80 dolarów za standardowe wydanie. Wszyscy chętni i chętne na dodatkową zawartość wplecioną w przygodę Jasona i Lucii muszą dozbroić portfele o dodatkowe 20 dolarów. W polskim przeliczniku oznacza to 349 zł za wersję Standard oraz 429 zł za wersję Deluxe. Z punktu widzenia rynku ceny te są wyższe, lecz większość potencjalnej klienteli akceptuje kwoty sugerowane przez firmę Take-Two. Przynajmniej do momentu, w którym wydawca podzielił się informacją o kontrowersyjnej decyzji dot. fizycznych wydań Grand Theft Auto VI. Pudełko z grą zawiera jedynie kod. Użytkownicy płacą wyłącznie za korzystanie z licencji. Dla wielu nabywców i nabywczyń świadomość posiadania danego tytułu na płycie uskutecznia poczucie uprawnienia do zakupionej produkcji. Powód? Zatrzymanie procederu związanego z wyciekiem danych przed premierą datowaną na 19 listopada. Gra mogłaby się dostać w niepowołane ręce, a jej zawartość krążyłaby w Sieci. Historia zna przypadki "udostępnienia" zawartości wyczekiwanych tytułów (Halo 2, The Last of Us: Part II). Np. po osiemnastu latach na świat zewnętrzny wydostał się dev-kitowy egzemplarz konsoli Xbox 360 z wczesną wersją Grand Theft Auto IV. Z rozmów przeprowadzonych przez redakcję serwisu Kotaku wynika, że znalazca wyczaił go na jednej z garażowych wyprzedaży w Edynburgu, czyli miejscu, które deweloperzy z Rockstar North nazywają domem. Pliki z niedoszłej wersji gry już dryfują w przestrzeni internetowej.
Wielka premiera

Jeszcze szybciej krążą wzburzone komentarze odnoszące się do polityki cenowej w Polsce. W chwili otwarcia przedsprzedaży okazało się, że fizyczne edycje Grand Theft Auto VI wyceniono średnio o 50 zł drożej niż w przypadku sprzedaży cyfrowej. Przedstawiciele kilku sieci odnieśli się do zapytań wysłanych przez media. Ceny są ustalane wewnętrznie, aby zabezpieczyć ciągłość w przypadku tak wymagającej premiery. Jak podaje sieć Media Expert, informację o wycenie produktu zostały udostępnione godzinę przed gromadzeniem zamówień przedpremierowych. Z kolei firma Cenega, wydawca gry na rynku polskim, wydała oświadczenie dot. unijnego zakazu ingerencji w ceny ustalane przez sprzedawców. Pomimo braku krążka, pudełkowe wydanie Grand Theft Auto VI generuje koszty logistyczne związane z produkcją opakowań, okładki, licencjonowaniem, transportem międzynarodowym oraz krajowym, magazynowaniem, itd. Wydania fizyczne oparte na kodach aktywacyjnych od lat spowszedniały na rynku PC, a przykładów gier publikowanych bez zawartości wypalonej na płycie można mnożyć. W świecie konsol istnieją wydania limitowane, które bardzo często zawierają kod aktywacyjny. Decyzja firmy Take-Two i studia Rockstar Games wywołała gromkie poruszenie. W chwili pisania tekstu producent PlayStation, Sony zaszokowało branżę informacją o wstrzymaniu produkcji gier na płycie wraz z początkiem 2028 roku. Podobne ruchy ze strony pozostałych wydawców, być może, są kwestią czasu.
Grand Theft Auto V rozeszło się w liczbie 230 milionów egzemplarzy. Rockstar Games rokrocznie sprzedaje kilka milionów kopii gry, niezależnie od panującego trendu, w tym polityki cenowej. Według majowej prezentacji dla inwestorów, gry spod znaku Grand Theft Auto trafiło do 430 milionów graczy. Podczas spotkania Strauss Zelnick miał określić GTA VI "najbardziej wyczekiwaną marką w świecie rozrywki" - trudno się dziwić. Dotychczas nie potwierdzono, czy wraz z premierą gry pojawi się kolejna iteracja GTA Online. Według informacji udostępnionych przez redakcję Kotaku, sieciowa wariacja serii generowała 1.3 miliona dolarów dziennie. Tym razem deweloperzy skupili całą uwagę na doświadczeniach płynących z rozgrywki dla pojedynczego gracza. Fani przygotowali niemal gotową mapę stanu Leonida, w którym toczy się akcja Grand Theft Auto VI. Pomimo niezadowolenia wywołanego decyzją wydawcy, brak płyty w fizycznym wydaniu nie wpłynie na globalną sprzedaż gry. Take-Two tą decyzją uderzyło bezpośrednio w rynek wtórny. W dobie maksymalizacji zysków dotychczasowe zwyczaje schodzą na dalsze tło. Grand Theft Auto VI jeszcze nie kończy ery fizycznych nośników w świecie konsol, nie rewolucjonizuje procedur stricte logistycznych. Stanowi jedną z najdroższych gier w historii. Czy będzie prologiem wielkich zmian w przemyśle growym? I wreszcie, czy będzie kolejnym rozdziałem serii GTA, który wystarczy firmie na kilkanaście lat?
Przeczytaj również
Komentarze (29)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych