Podobało Ci się Projekt Hail Mary? Sprawdź też te komiczne filmy!
Kosmos w kinie wcale nie musi oznaczać wyłącznie powagi, milczenia i wielkich spojrzeń w pustkę. Czasem znacznie lepiej działa wtedy, gdy obok naukowych zagadek i wysokiej stawki pojawia się też luz, odrobina absurdu i bohater, który zamiast patosu wnosi na ekran trochę zwykłej, ludzkiej energii. Właśnie taki klimat sprawia, że podobne historie ogląda się z wyjątkową przyjemnością.
Po seansie Projektu Hail Mary bardzo łatwo złapać ochotę na więcej filmów z podobnym rytmem - takich, które łączą science fiction z humorem, przygodą i poczuciem, że mimo całej skali wydarzeń wciąż chodzi przede wszystkim o dobrze opowiedzianą historię. I na szczęście da się znaleźć kilka tytułów, które całkiem nieźle trafiają w ten sam typ frajdy.
Marsjanin
Najbardziej oczywisty wybór, ale też po prostu najlepszy punkt odniesienia. To film, który świetnie rozumie, że oglądanie człowieka rozwiązującego kolejne problemy może być równie wciągające jak największe widowisko akcji. Nauka jest tu paliwem całej historii, a humor sprawia, że całość ani przez chwilę nie zamienia się w ciężki survivalowy dramat.
Interstellar
Tutaj ton jest bardziej podniosły i emocjonalny, ale wciąż działa podobne poczucie odkrywania czegoś większego. Dostaliśmy film o kosmosie, nauce i walce z czymś, co wydaje się znacznie przekraczać ludzką skalę, a jednocześnie bardzo mocno trzyma się bohaterów i ich relacji. Jeśli po Projekt Hail Mary najbardziej ciągnie ta mieszanka wielkiej idei i osobistej historii, to Interstellar wchodzi bardzo naturalnie.
Apollo 13
To niby nie science fiction, ale energetycznie pasuje tu znakomicie. Znów mamy grupę ludzi, którzy muszą myśleć szybko, improwizować i rozwiązywać jeden problem po drugim, podczas gdy stawka rośnie z minuty na minutę. Film świetnie pokazuje, jak fascynujące potrafi być samo „ogarniemy to czy nie?”, bez potrzeby dokładania wielkich kosmicznych dziwów.
Gattaca
Bardziej kameralne science fiction, ale bardzo dobrze wpisuje się w ten typ opowieści, gdzie najważniejszy jest człowiek próbujący przechytrzyć system i ograniczenia, które narzuca mu świat. To film spokojniejszy, bardziej elegancki i mniej przygodowy, ale ma podobną inteligencję i podobne zaufanie do widza. Zamiast chaosu i eksplozji dostajemy tu pomysł i bardzo dobrze poprowadzoną historię.
Europa Report
Jeden z tych mniej oczywistych tytułów, który warto wyciągnąć właśnie przy takich zestawieniach. To zdecydowanie bardziej surowa i skromniejsza produkcja, ale bardzo dobrze działa przez realizm, poczucie misji i stopniowo narastające napięcie. Jeśli lubi się historie o ludziach mierzących się z nieznanym w warunkach kosmicznej izolacji, ten film trafia dokładnie w ten rodzaj fascynacji.
Moon
Tu skala jest mniejsza, ale siła filmu bierze się z czegoś innego - z samotności, rutyny i powolnego odkrywania, że coś w tym wszystkim bardzo się nie zgadza. Moon nie pędzi jak Marsjanin, ale ma podobną zdolność wciągania widza w sytuację bohatera i sprawiania, że nawet proste działania zaczynają mieć ogromny ciężar. To świetny wybór, jeśli po Projekcie Hail Mary najbardziej zostało w głowie kosmiczne odcięcie od wszystkiego.
Ad Astra
Film zdecydowanie bardziej refleksyjny niż przygodowy, ale wciąż bardzo bliski tej samej półce nowoczesnego science fiction. Jest tu podróż przez kosmos, jest tajemnica do rozwiązania i bohater, który mierzy się nie tylko z przestrzenią, ale też z własnym bagażem emocjonalnym. Nie daje takiej samej „frajdy z kombinowania” jak Projekt Hail Mary, ale jeśli szukacie czegoś w podobnym rejonie gatunku, to pasuje zaskakująco dobrze.
Przeczytaj również
Komentarze (12)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych