Graliśmy w Mario Kart World. Nintendo stawia na pewniaka!

Graliśmy w Mario Kart World. Nintendo stawia na pewniaka!

Wojciech Gruszczyk | Dzisiaj, 07:01

67 mln sprzedanych egzemplarzy, wielki sukces rozszerzenia i gigantyczne zainteresowanie fanów na całym świecie. System sellerem Nintendo Switcha 2 ma być kontynuacja największego hitu poprzedniej generacji Nintendo i po zagraniu w Mario Kart World, nie jestem tym w najmniejszym stopniu zaskoczony. To po prostu pewniak.

Mario Kart 8 osiągnął sukces, o jakim marzą wszyscy deweloperzy i tylko nieliczne gry mogą pochwalić się takim rezultatem. Nintendo postanowiło wykorzystać okazję i zaproponować na start nowej generacji zupełnie nową odsłonę serii. Pierwszy zwiastun Mario Kart World wyglądał dobrze, ale szczerze mówiąc nie sprawił, że z niecierpliwością czekałem na rozgrywkę. Sporo jednak zmieniło się w momencie, gdy wybrałem postać, wskoczyłem w samochód i rozpocząłem pierwszą jazdę.

Dalsza część tekstu pod wideo

W Paryżu na specjalnym pokazie Nintendo Switcha 2 mogliśmy zagrać w wiele gier, ale nie bez powodu największą przestrzeń otrzymał właśnie Mario Kart World. To była pierwsza produkcja, za sprawą której Nintendo przywitało dziennikarzy, a widziałem, że wielu (sam tak zrobiłem!) wróciło do gry na „dodatkową sesję” po przetestowaniu pozostałych tytułów.

Mario Kart World to... czysta rozrywka

Mario Kart World - Mario prowadzi
resize icon

Nintendo na przestrzeni lat wykreowało kilka mocnych IP, a najważniejsze produkcje japońskiej korporacji nie szczycą się realistyczną grafiką i wyjątkowymi systemami. Często te pozycje oferują po prostu czystą przyjemność z rozgrywki. Właśnie tego mogliście doświadczyć podczas zabawy w Mario Kart 8 ze znajomymi lub rodziną i podobne wrażenia pojawiły się u mnie po pierwszej rozgrywce w Mario Kart World.

Producent przywiózł na targi dwa tryby. Pierwszy to bardzo klasyczna jazda bez trzymanki, w której jednak pojawia się teraz aż 24 kierowców. Na trasach jesteśmy świadkami prawdziwego szaleństwa, ponieważ dosłownie z każdej strony lecą kolejne „przeszkadzajki” w postaci bananów lub bomb, które są wysyłane przez innych graczy, kolejni korzystają z grzybków-przyspieszaczy, a najbardziej wprawieni próbują wykorzystać najmniejszy zakręt, by nabrać trochę prędkości. Gra w tym miejscu oferuje bardzo znane wrażenia, ale podczas rozgrywki odniosłem wrażenie, że wszystkiego jest... więcej.

Mario Kart World - Goomba
resize icon

Na jednej z tras byłem dosłownie atakowany z każdej strony, ponieważ cały czas musiałem uważać na działania innych graczy, a jednocześnie z przodu unikałem NPC-ów, którzy rzucali we mnie bananami lub strzelali ze specjalnych broni. Po bokach na trasie pojawiało się przyspieszenie, mogłem wskoczyć na kolejne samochody, by wykorzystać trochę prędkości wywołanej przez akcję, a jeszcze nie mogę zapomnieć o zupełnie nowych ruchach, które w naprawdę ciekawy sposób ubarwiają rozgrywkę. Wszystkie miejscówki są teraz znacznie szersze, co oczywiście jest związane z liczbą kierowców – w niektórych momentach jest wąsko i trzeba walczyć o pozycję, jednak projektanci lokacji przemyśleli sprawę i dali nam trochę więcej swobody.

Teraz każdy kierowca może wskakiwać na barierki lub poręcze, by trochę przyspieszyć lub nawet możemy wykorzystać ściany do idealnego ominięcia zakorkowanej ulicy... a musicie mi uwierzyć na słowo – 24 graczy na trasie robi wrażenie. Tutaj dzieje się czasami tak dużo, że naprawdę trudno się połapać i trzeba dać się ponieść rozgrywce – tylko w taki sposób możemy zadbać o jak najlepszy wynik. W Mario Kart World naprawdę nie ma czasu na myślenie, bo choć początkowo można odnieść wrażenie, że maszyny poruszają się trochę wolniej względem Mario Kart 8 (lub takie ustawienia zostały narzucone przez Nintendo podczas sesji), jednak już po chwili akcja przyspiesza do oczekiwanego poziomu.

Z większą mocą nadciąga ładniejsza gra

Mario Kart World - krowa w akcj
resize icon

Parafrazując klasyka „nie jesteście gotowi na to, jak Mario Kart World pięknie wygląda”. Grałem w tytuł Nintendo na dużym telewizorze, więc mogłem docenić możliwości docka – obraz dzięki technologii wykorzystanej przez Nintendo jest naprawdę „ostry”. Świetnie prezentują się bohaterowie, kapitalnie wyglądają wszystkie efekty, a trasy są po prostu widowiskowe – twórcy ponownie fantastycznie bawią się przestrzenią, więc kierowcy często wykorzystują skrzydła, latają po mapach, mogą wykorzystywać różne przejścia lub wpadają impetem do wody, która oblewa całe otoczenie... warto zauważyć, że maszyny unoszą się na tafli, więc możemy nawet wykorzystać skromne podskoki do złapania odpowiedniego przyspieszenia.

W trakcie pełnej prezentacji Mario Kart World mogliście zobaczyć bohaterów w nowych strojach – niestety w Paryżu postacie posiadały różne wybrane zestawy ubrań i nie mogliśmy zdecydować się na kombinowanie w bolidach. Mam jednak wrażenie, że twórcy nie pokazali nam wszystkiego, a na szczegóły personalizacji musimy zaczekać do nadciągającego Nintendo Direct, który będzie poświęcony tej produkcji. Muszę jednak przyznać, że Bowser w metalowej zbroi prezentuje się świetnie, Mario i Luigii nie zawodzą jako farmerzy, a Toad z hamburgerem na głowie jest po prostu uroczy. Postacie nie tylko wyglądają lepiej, jednak na uwagę w tym wypadku zasługują animacje, które są wprost cudowne – deweloperzy zadbali o to, by każdy z bohaterów wykorzystywał unikalne ruchy. Na uwagę w tym miejscu zasługuje jeszcze jeden fakt: teraz kierowcy mogą czasami wskoczyć na dwa kółka, by uniknąć lecącego w ich stronę zagrożenia, a czasami gdy dostaniemy „w głowę”, to niekoniecznie tracimy cały impet jazdy... pewnie jest to związane z samą siłą ataku, ale szczerze mówiąc nie miałem jeszcze możliwości, by dokładnie sprawdzić te zmiany i jak one wpływają na zmagania.

Nintendo Switch World - jazda po wodzie
resize icon

W rozgrywce pojawia się jeszcze sporo nowych-odświeżonych detali. Wielu graczy na pewno ucieszy zmiana związana z gromadzonymi przedmiotami, które teraz automatycznie trafiają na plecy postaci. Gracz nie musi już trzymać przycisku, by mieć pewność, że będzie mógł zadbać o trochę defensywy. Deweloperzy postanowili także odświeżyć zestaw niespodzianek, które zdobywamy na trasie – Ice Flower oczywiście zapewnia skuteczny atak, ale świetnie w akcji sprawdza się także Hammers... a część graczy ucieszy powrót Mega Mushroom.

Pisząc o postaciach warto dodać, że w tym miejscu Mario Kart World bardzo pozytywnie zaskakuje, ponieważ twórcy nie tylko zdecydowali się na ogromny zestaw znanych bohaterów, ale dorzucili do gry wiele nowych propozycji. Goomba wkroczył do rywalizacji, ale gracze mogą także wcielić się w krowę lub Pokey'a. Lista już teraz jest pokaźna, a podejrzewam, że Nintendo ma jeszcze kilka niespodzianek, by pozytywnie zaskoczyć szeroką publikę.

Mario Kart World - Peach
resize icon

Pod koniec imprezy Nintendo jeszcze pokazało dziennikarzom Knockout Tour – w tym wypadku na początku gracze wybierają jeden z pucharów, na który składa się sześć tras. Rywalizacja na pierwszy rzut oka nie różni się od klasycznego wyścigu, ale w lewym dolnym rogu ekranu pojawia się komunikat – gracze muszą znajdować się na określonym miejscu, by móc rywalizować na następnych mapach. Świetnie wypada w tym wypadku samo przejście pomiędzy lokacjami, ponieważ w Knockout Tour zmagania jest połączona. Gracze za jednym razem ścigają się na sześciu trasach... oczywiście jeśli mają na tyle umiejętności, by nie odpaść. Deweloperzy w tym trybie w ciekawy sposób podkreślają różnice w lokacjach, ponieważ miejscówki są wybierane w taki sposób, by oferować inne biomy – przykładowo na początku ścigacie się po lokacji z dużą ilością wody, a później wpadacie na pustynię. To jeszcze lepiej podkreśla zmiany w mapach... autorzy dorzucają na tereny różnorodne przeszkody, ale też pokazują różne efekty pogodowe – gracze mogą teraz zostać zaskoczeni deszczem, który wpływa na jazdę lub nawet niektórzy zostaną zaatakowani przez pioruny.

Nintendo na pokazie nie zaprezentowało Free Roam, czyli trybu, dzięki któremu możemy swobodnie jeździć po kolejnych trasach i zwiedzać lokacje. Nie każdy będzie zainteresowany taką zabawą, ale ta propozycja pokazuje jedno – Japończycy chcą jeszcze mocniej podkręcić element sieciowy. Łatwo sobie wyobrazić sytuację, gdy fani serii po prostu spotykają się na jednej lokacji, rozmawiają ze sobą, a jednocześnie biorą udział w mini wyścigach lub organizują specjalne zloty... Forza Horizon vibe? Zdecydowanie!

Po takich testach mam w głowie zawsze jedno: niedosyt. Chciałbym znacznie więcej czasu spędzić tylko z Mario Kart World, by móc dokładnie przetestować całą zawartość. W Paryżu nie pokazano między innymi trybów sieciowych, a odnoszę wrażenie, że w tym miejscu gra Nintendo będzie mogła pokazać charakter. Japończycy pewnie będą promować nową funkcję czatu, co w tym wypadku powinno zostać dobrze wykorzystane – w końcu będziemy obserwować twarze znajomych, którzy otrzymują od nas niespodzianki w postaci bomby czy też wjadą w nasze pozostawione wcześniej skórki od bananów.

Mario Kart World będzie system sellerem?

Każda platforma potrzebuje hitów, które napędzą sprzedaż i zachęcą kolejnych graczy do urządzenia. Nintendo w przypadku Nintendo Switcha 2 postawiło na Mario Kart World i szczerze mówiąc nie zaskoczony. To kapitalnie wyglądająca produkcja, która rozwija koncepcję poprzedniej części zapewniając piękniejszą rywalizację i dorzucając do zabawy kontrolowany chaos.

W tę produkcję gra się po prostu z dużą przyjemnością – Mario Kart World jest tytułem, który pokazuje możliwości platformy. Pozycja zapewnia świetną zabawę i będziecie chcieli grać w te wyścigi z rodziną lub znajomymi. Nintendo w najczystszej postaci... choć szkoda, że w nowym standardzie cenowym. To bez wątpienia wpłynie na decyzję zakupową niektórych graczy i szczerze mówiąc nie dziwi mnie to.

Jeśli jednak zagrywacie się w pozycje Nintendo i lubicie serię wyścigów popularnego hydraulika, to Mario Kart World zapewni oczekiwane wrażenia. To będzie jedna z najchętniej kupowanych gier 2025 roku.

Wojciech Gruszczyk Strona autora
Miał przyjść do redakcji zrobić kilka turniejów, ale cytując klasyka „został na dłużej”. Szybko wykazał się pracowitością, dzięki której wyrobił sobie pozycję w redakcji i zajmuje się różnymi tematami. Najchętniej przedstawia wiadomości ze świat gier, rozrywki i technologii oraz przygotowuje recenzje gier i sprzętu. Jeśli jest zadanie – Wojtek na pewno się z nim zmierzy. 
cropper