
Z tego streamingu korzystam ostatnio najczęściej. I sam jestem tym zaskoczony!
Z wyborem platform streamingowych mam trochę jak z jedzeniem na mieście - wszystko zależy od nastroju. Czasem szukam czegoś lekkiego i niezobowiązującego, innym razem mam ochotę zatopić się w długiej, wielowątkowej historii. Ale od pewnego czasu, mimo sporej konkurencji, zauważyłem, że coraz częściej sięgam po jeden konkretny serwis. Nie dlatego, że jest „modny”, ale dlatego, że po prostu... Daje mi to, czego aktualnie szukam.
W dzisiejszym tekście nie będę robić wielkiej analizy rynku, porównywać katalogów i rozpisywać się o polityce licencyjnej. Chcę po prostu opowiedzieć, dlaczego to właśnie ta platforma zyskała u mnie status „najczęściej odpalanej” w ostatnich miesiącach i co sprawia, że zostaje ze mną na dłużej, nawet gdy w teorii wszystko już widziałem. Jesteście ciekawi, o którą z nich chodzi? Odpowiedź nie jest wcale oczywista!
Ah to anime…




Crunchyroll - bo o ten serwis chodzi - to jedna z największych i najważniejszych platform streamingowych na świecie, specjalizująca się w japońskiej animacji. Serwis został uruchomiony w 2006 roku, a z czasem stał się centralnym miejscem dla fanów anime z różnych zakątków globu. Obecnie działa pod skrzydłami Sony, które postawiło na ujednolicenie katalogów i budowanie jednej, spójnej marki.
W katalogu Crunchyrolla znajdują się zarówno klasyki gatunku, jak i najnowsze hity emitowane równolegle z japońską premierą. Platforma słynie z tzw. „simulcastów”, czyli odcinków dodawanych zaledwie kilka godzin po emisji w Japonii, co czyni ją idealnym wyborem dla tych, którzy lubią być na bieżąco. Wśród najpopularniejszych tytułów można wymienić takie serie jak Attack on Titan, Jujutsu Kaisen, Demon Slayer, My Hero Academia czy One Piece.
Serwis dostępny jest w kilku wariantach subskrypcji, z których najtańsza oferuje dostęp do całej biblioteki z reklamami, a wyższe poziomy pozwalają oglądać treści bez ograniczeń i w najwyższej jakości. Co istotne, aplikacja działa nie tylko w przeglądarce, ale też na większości popularnych urządzeń - od konsol, przez smartfony, aż po Smart TV. Można wbić z pośrednictwem niemal wszystkiego.
W ramach ciekawostki warto dodać, że Crunchyroll inwestuje również w branżę wydawniczą, merchandising i wydarzenia specjalne, takie jak Crunchyroll Expo czy własne nagrody dla najlepszych anime roku. Dzięki temu platforma staje się czymś więcej niż tylko serwisem VOD - to ekosystem skupiony wokół japońskiej popkultury. Ale my dziś nie o tym - zostańmy przy samym streamingu.
Trudno się nudzić!
To, co najbardziej doceniam w Crunchyrollu, to ogromna biblioteka klasyków, która pozwala nie tylko nadrabiać zaległości, ale też wracać do tytułów, które budowały moje zainteresowanie anime. Yu-Gi-Oh!, Naruto, One Piece - lista jest naprawdę imponująca. W jednym miejscu można zobaczyć, jak ewoluował gatunek, jak zmieniały się konwencje i co przez lata działało na wyobraźnię kolejnych pokoleń widzów.
Crunchyroll błyszczy też wtedy, gdy chodzi o bycie na bieżąco. Platforma bardzo szybko udostępnia nowe odcinki większości najważniejszych serii każdego sezonu, często zaledwie kilka godzin po ich premierze w Japonii. Jujutsu Kaisen, Attack on Titan, Solo Leveling, Frieren - jeśli coś wzbudza emocje wśród fanów anime, jest spora szansa, że znajdziesz to właśnie tam. A to spore ułatwienie.
Na plus wypada też rosnąca liczba pełnometrażowych filmów anime. Crunchyroll coraz chętniej sięga po kinówki i udostępnia je w ramach regularnego abonamentu. Dzięki temu można w domowym zaciszu nadrobić tytuły, które wcześniej były dostępne jedynie w ograniczonej dystrybucji lub wymagały kombinowania. Filmy z uniwersów Sword Art Online, My Hero Academia, Demon Slayer, a także bardziej niezależne produkcje - wybór jest coraz szerszy i coraz bardziej różnorodny.
Nie jest to jednak platforma idealna. Największym problemem - zwłaszcza dla polskich widzów - jest wciąż bardzo ograniczona liczba pozycji z polskimi napisami. Da się je policzyć na palcach jednej ręki, co sprawia, że młodsi odbiorcy albo osoby mniej biegłe w angielskim mogą mieć trudność z pełnym odbiorem treści. Szkoda, bo bariera językowa to w tym przypadku jedyna poważna przeszkoda, by uznać Crunchyrolla za absolutny numer jeden. Niemniej, ostatnio spędzam tam najwięcej czasu.
Konkluzja
Crunchyroll to zdecydowanie platforma, która potrafi przyciągnąć na dłużej - zwłaszcza jeśli ktoś naprawdę lubi anime i chce mieć wszystko w jednym miejscu. Ogrom klasyków, błyskawiczne premiery, rosnąca liczba filmów i wygodny dostęp na wielu urządzeniach sprawiają, że coraz trudniej mi wyobrazić sobie sezon bez codziennego zaglądania do ich katalogu. To taki cyfrowy dom dla każdego, kto ceni zarówno nostalgiczne powroty, jak i najświeższe nowości.
Oczywiście, nie wszystko jest idealne, a brak polskich napisów może być dla niektórych przeszkodą. Ale jeśli język nie stanowi bariery, Crunchyroll dostarcza naprawdę solidny i dobrze przemyślany pakiet treści. I choć na rynku jest wiele platform, żadna nie oddaje ducha japońskiej animacji tak trafnie i tak kompleksowo. Jeśli więc szukanie najlepszego miejsca do wejścia w ten świat - wrota otwarte!
Przeczytaj również






Komentarze (18)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych