Recenzja
2721V
Recenzja filmu Kingsman: Tajne służby - perełka kina akcji!
Gdy zmierzałem na przedpremierowy pokaz filmu Kingsman: Tajne służby, wiedziałem tylko, że ma on mocną obsadę i został oparty na komiksie stworzonym przez Marka Millara. Ot - kolejny film akcji. Po seansie żałowałem, że okazałem się takim ignorantem. To jeden z najlepszych filmów ostatnich miesięcy!
Jeśli lubicie Jamesa Bonda oraz szpiegowskie filmy o superagentach, to jesteście w domu. Zaraz, zaraz - wróć. To nie będzie jednak takie proste. Ale zacznijmy od początku. Film opowiada historię Harry'ego Harta, tajnego agenta, który powoli zbiera się na emeryturę (w tej roli znakomity Colin Firth). Nie jest on jednak zwykłym szpiegiem. To tytułowy Kingsman - świetnie wyszkolony, postmodernistyczny członek tajnej organizacji niezależnej politycznie, której kwatera główna znajduje się w sklepie krawieckim w centrum Londynu. Na jej czele stoi niejaki Artur (znany ostatnio z roli Alfreda, Michael Caine), a skojarzenia z Rycerzami Okrągłego Stołu są jak najbardziej na miejscu. Kingsmani to bardzo hermetyczna i niewielka grupa, o której istnieniu nie wie praktycznie nikt, Dlatego gdy jeden z jej członków ginie w tajemniczych okolicznościach, jego miejsce musi zająć ktoś godzien tego zawodu. Każdy z Kingsmanów dostaje zadanie wyszkolenia następcy poległego agenta - fuchę dostanie jednak tylko osoba, która po arcyciężkim treningu uznana zostanie za najlepszą.


Dalsza część tekstu pod wideo
.jpg)
Wybrane okazje dla Ciebie
Telewizor SHARP 43GR8765E 43" QLED 4K 144Hz Google TV Dolby Atmos Dolby Vision HDMI 2.1
0 zł
Kup teraz
1999 zł
Telewizor LG 50QNED86A6C 50" MINILED 4K WebOS TV Dolby Vision HDMI 2.1
0 zł
Kup teraz
2449 zł
Telewizor SHARP 65JP7765E 65" QLED MINILED 4K Google TV Dolby Atmos Dolby Vision HDMI 2.1
0 zł
Kup teraz
2699 zł
Telewizor PHILIPS 65PUS8010 65" LED 4K Titan OS Ambilight 3 Dolby Atmos HDMI 2.1
0 zł
Kup teraz
2429 zł
Harry podejmuje się karkołomnego zadania - jako swojego kandydata wystawia młodego złodziejaszka Gary'ego "Eggsy" Unwina (Taron Egerton). Gościa z ulicy, który boryka się na co dzień z londyńskimi gangami, policją i bijącym matkę ojczymem. Dlaczego wybrał akurat jego? Tego już wam nie zdradzę, ale wątek ma drugie dno. Możecie być za to pewni, że współpraca nienagannie ubranego dżentelmena będącego tajnym szpiegiem, z żółtodziobem z przysłowiowej ulicy, to mieszanka wybuchowa. Niezwykle wiarygodna i szczera w swoim przekazie. To zderzenie dwóch światów jest oczywiście katalizatorem całej masy humorystycznych scen podszytych ironią i sarkazmem.
Właśnie - tutaj dochodzimy do niezwykle ważnej kwestii. Kingsman w przeciwieństwie do Bondów, Boernów i innych szpiegowskich obrazów, podchodzi do wszystkiego z przymrużeniem oka. Naśmiewa się z wymyślnych gadżetów (kuloodporna parasolka rulez!) i kopiuje znane filmowe klisze wywracając je następnie do góry nogami. Miesza stylistykę brudnego Londynu z przerysowanymi sceneriami tajnych baz. Wręcz pokazuje Bondowi i jemu podobnym środkowy palec. Przykład? Niemal każdy film z "wstrząśniętym niemieszanym" musi zakończyć się jakimś spektakularnym wybuchem. Kulminacyjną sceną, która wywoła u widza przysłowiowe "wow" i zostawi go ze szczęką na podłodze. Tutaj podczas epilogu również mamy wybuch, ale w zupełnie inne konwencji. Fabuła przekracza wszelkie możliwe granice absurdu i jest momentami po prostu... głupia. Ale to paradoksalnie jej ogromny atut, bo jest to "inteligentna głupota", jeśli wiecie co mam na myśli. Wszystko podane jest ze smakiem, skrojone na miarę niczym garnitury naszych przezabawnych szpiegów.




Oczywiście żaden film szpiegowski nie może przecież obyć się bez badassa. W tej roli wystąpił genialny Samuel L. Jackson, wcielając się w sepleniącego Valentine'a, który na swój sposób chce zdobyć władzę nad światem słuchając przy tym... muzyki disco. Dialogi Colina Firtha z Jacksonem to miód dla naszych uszu. Postać Valentine'a to zresztą parodia czarnych charakterów znanych z filmów o Bondzie i genialnie wykreowana postać, której nie da się nie polubić. Oczywiście ma też swoją wierną świtę, w której pierwsze skrzypce gra Gazela (Sofia Boutella), czyli damska wersja Pistoriusa. Urodziwe dziewczę porusza się na dwóch protezach, skacząc jak sarenka i wywijając w powietrzu salta niczym Lara Croft w swoich najlepszych latach. Zamontowanymi na nogach ostrzami błyskawicznie pozbawia przeciwników czerepów, co jest dla nich nagrodą, bo nie chcecie wiedzieć, co ta panna potrafi zrobić z kończynami.
.jpg)
.jpg)

Musicie też wiedzieć, że decydując się na seans będziecie świadkami jednych z najlepszych sekwencji walk jakie widziało kino akcji w ostatnich latach. Genialnie zmontowane sceny, pełne efektownych bullet-timów, najazdów kamery i ujęć, które zwalniają i przyspieszają co kilka sekund. Scenografia ulega spektakularnemu zniszczeniu, ludzie latają "po planie" jak szmaty, kule przeszywają ciała, kości gruchoczą aż boli, a my siedzimy w fotelu z miną - co tu się k*rwa dzieje! Fani gier wideo znajdą tu zresztą masę elementów, znanych z naszego poletka. Widok FPP, specyficzny interfejs wyświetlany gdy agenci założą mega-wypasione okulary, czy choćby stylowe oklepywania ryjów kolejnych oprychów. Momentami to istne Dead Rising. Z całością współgra świetna ścieżka dźwiękowa. Nie brakuje pompatycznych utworów zagrzewajacych do walki, budowania napięcia czy kawałków, które zdają się nie pasować do całości, a po chwili zażenowania okazują się strzałem w dziesiątkę. Posłuchajcie sobie teraz kawałka KC & The Sunshine Band - "Give It Up", wyobrażając jednocześnie scenę, w której mógłby zostać wykorzystany :)
Komiksowa, szalona stylistyka, która miesza się z osobistymi dramatami bohaterów zachwyca od samego początku do końca. Wielkie brawa dla reżysera (Matthew Vaughn odpowiedzialny choćby za Kick-Ass), bowiem udało mu się stworzyć film nietuzinkowy, który zaskakuje konwencją. Fakt - w pewnym momencie główny wątek fabularny nieco zwalnia, a Taronowi grającemu młodego Eggsy'ego brakuje jeszcze rzemiosła aktorskiego widocznego u doświadczonych kolegów z planu, ale te niewielkie skazy nie mają w przypadku Kingsmana większego znaczenia. Jest to również doskonała okazja dla fanów Gwiezdnych Wojen, aby zobaczyć jak zestarzał się Mark Hamill, filmowy Luke Skywalker. Wspominałem już, że obsada jest cholernie mocna? No właśnie. Napisałbym na koniec, że film spełnił moje oczekiwania, ale nie oczekiwałem zbyt wiele, więc byłoby to wierutne kłamstwo. Napiszę więc inaczej - czekam na równie pokręcony i podany w podobnej stylistyce sequel. Naprawdę świetna robota.
Obsada:Colin Firth
Samuel L. Jackson
Michael Caine
Taron Egerton
Reżyseria:
Matthew Vaughn
Matthew Vaughn
Premiera w Polsce:
13 lutego 2015
13 lutego 2015
Czas:
130 minut
Dystrybutor:
Imperial CinePix
Ocena
130 minut
Dystrybutor:
Imperial CinePix
Ocena
8,5/10
Trailer:
Źródło: własne
Przeczytaj również
Gry
14419V
97
Gry
14419V
97
Gracze liczyli na powrót PlayStation do płyt, a „wielkie ogłoszenie” to żart. Zobaczcie prezentację PS6
Dzisiaj, 06:15
Gry
12294V
26
Gry
12294V
26
PlayStation zaskakuje darmową grą! Tytuł na PS5 i PS4 do odebrania za darmo
Wczoraj, 07:30
Filmy/seriale
7512V
6
Filmy/seriale
7512V
6
Netflix z mocnym thrillerem na początek tygodnia. Denzel Washington, Rami Malek i Jared Leto w jednym filmie
Wczoraj, 06:16
Gry
7399V
58
Gry
7399V
58
Wiedźmin 3 to arcydzieło nawet po 11 latach. Graficzne starcie z The Blood of Dawnwalker na Unreal Engine 5
Wczoraj, 11:32
Gry
7223V
140
Gry
7223V
140
NOWY pokaz GTA 6 ujawnia mnóstwo konkretów. Gra działa stabilnie na PS5 i wygląda jeszcze lepiej
Wczoraj, 05:46
Gry
7111V
25
Gry
7111V
25
GOG z prezentem dla graczy. Masz 72 godziny na odebranie świetnej gry całkowicie za darmo!
Wczoraj, 19:26
Komentarze (22)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych