Cyberpunk 2077 właśnie rozwalił system. Ta polska gra NIGDY nie umrze
Kto by pomyślał pod koniec 2020 roku, że niemal sześć lat po premierze Cyberpunk 2077 będzie przeżywał kolejną młodość i rozstawiał po kątach znacznie świeższe produkcje.
Najnowsze statystyki z platformy Steam pokazują czarno na białym, jak gigantyczną pracę wykonało studio CD Projekt Red. Po wypuszczeniu ostatniej niespodziewanej aktualizacji i premierze drugiego sezonu anime Edgerunners, gracze znów tłumnie ruszyli do Night City. W szczytowym momencie ostatniej doby w grze bawiło się jednocześnie aż 162 291 osób, co oznacza ponad dwukrotny skok popularności w porównaniu z poprzednim miesiącem.
Żeby dobrze zrozumieć skalę tego sukcesu, wystarczy spojrzeć w kalendarz. To absolutnie najlepszy wynik tej produkcji od jesieni 2023 roku, kiedy to cały świat zagrywał się w świeżo wydany dodatek Widmo Wolności i zachwycał wielką łatką 2.0.
Przez ostatnie trzy lata liczba aktywnych odbiorców na Steamie trzymała bardzo solidny poziom kilkudziesięciu tysięcy ludzi, ale teraz licznik znów wystrzelił w kosmos. Dla gry nastawionej wyłącznie na pojedynczego gracza, bez żadnego trybu sieciowego czy przepustek sezonowych, takie liczby po tylu latach od debiutu to wynik wręcz niewiarygodny.
Na tym jednak dobre wiadomości dla warszawskiej ekipy się nie kończą. Gra z powrotem wskoczyła do ścisłej czołówki największych bestsellerów na platformie Valve, a łączna liczba recenzji na Steamie przebiła właśnie magiczną barierę miliona wpisów - z czego ponad 86 procent stanowią oceny pozytywne.
Widać gołym okiem, że niesmak po burzliwym starcie dawno poszedł w zapomnienie, a darmowe wsparcie i dorzucanie kolejnych misji oraz mechanik opłaciło się twórcom z nawiązką.
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Cyberpunk 2077.