Polski CD Projekt RED to najlepsze studio na świecie. Nie gasną pochwały po nowej wersji Cyberpunk 2077

Gry
6980V
CP2077 Widmo Wolności
Michał Porębski | Dzisiaj, 08:59
PS5 XSX|S PC PS4 XONE STADIA
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Wydawałoby się, że CD Projekt Red dawno postawił już kropkę nad i w temacie przygód w Night City, skupiając wszystkie siły na kolejnych dużych projektach. Tymczasem polskie studio znowu zaskoczyło całą branżę i udowodniło, jak wielką klasę potrafi pokazać w dbaniu o swoje tytuły.

Z okazji premiery drugiego sezonu anime Edgerunners twórcy niespodziewanie wypuścili potężną, darmową łatkę 2.5. Zamiast skromnego, kosmetycznego upominku na doczepkę, gracze dostali kawał solidnej, dopracowanej zawartości, która dla wielu osób będzie idealną wymówką, by jeszcze raz wrócić na neonowe ulice.

Dalsza część tekstu pod wideo

Największą atrakcją są bez wątpienia dwa zupełnie nowe kontrakty najemnicze. Warszawskie studio nie poszło na łatwiznę - do studia nagraniowego ściągnięto oryginalnych aktorów głosowych V, dzięki czemu nie ma tu mowy o recyklingu starych kwestii czy czytaniu nudnych notatek tekstowych.

Szczególnie imponująco wypada misja z odbijaniem kumpla jednej z nowych postaci z anime, która zabiera nas do wielkiego kompleksu więziennego, dotąd praktycznie niewykorzystanego w grze. Znajdziemy tam pół godziny gęstej akcji, świetnych dialogów przez radio i czystej frajdy ze strzelania, po której zgarniemy unikalne ciuchy oraz potężną pukawkę.

Prawdziwym hitem, który kompletnie zmienia odczucia z walki, jest jednak dodanie możliwości strzelania z dwóch pistoletów naraz. W drzewku umiejętności pojawił się nowy atut pozwalający chwycić w obie dłonie rewolwery lub pistolety kinetyczne i siać totalny chaos w szeregach wrogów.

Trudniej wprawdzie precyzyjnie wycelować, a pojedyncze kule zadają nieco mniejsze obrażenia, ale podwójna pojemność magazynków i niesamowite animacje dają czystą, niczym nieskrępowaną satysfakcję. Wpadnięcie do pokoju pełnego gangusów i zasypanie ich gradem ołowiu w stylu Johna Wicka to powiew świeżości, który sam w sobie zachęca do stworzenia nowej postaci.

Dopełnieniem całości jest masa długo wyczekiwanych nowości wizualnych. Gracze wreszcie mogą personalizować wygląd cyberwszczepów w rękach u specjalnych ripperdoców, zmieniając ich kolory czy wzory - a jako że w grze FPP dłonie bohatera widzimy niemal bez przerwy, różnica jest kolosalna. Do tego doszły nowe stroje oraz wstępna baza modów przenoszonych z komputerów na konsole. I to wszystko za darmo.

Warszawskie studio po raz kolejny pokazuje niesamowity szacunek do graczy i powiem szczerze... możemy być dumni.

Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Cyberpunk 2077.

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Źródło: PushSquare

Komentarze (59)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper