Naga Lucia w GTA 6 zrobiła furorę. Jest przełom w sprawie
Ostatnie zamieszanie wokół materiałów z nadchodzącego hitu Rockstar Games doczekało się istotnego sprostowania.
Po głośnych deklaracjach grupy hakerskiej Cyberleek, która zapowiadała publikację nagrań z nagą Lucią przemierzającą Vice City, dokładniejsza analiza ujawnionych ujęć rzuca zupełnie nowe światło na całą sprawę. Wszystko wskazuje na to, że widok w pełni obnażonej protagonistki nie będzie oficjalną częścią rozgrywki, lecz pozostałością po technicznych narzędziach deweloperskich.
Głównym dowodem na to, że nagość nie trafi do finalnego wydania, jest zachowanie otoczenia w zaprezentowanych fragmentach. Przechodnie oraz postacie niezależne mijane na ulicach wirtualnej metropolii w ogóle nie reagowały na nagi model postaci, co w świecie Rockstar Games - słynącym z niezwykle dopracowanych i dynamicznych reakcji sztucznej inteligencji - jasno sugeruje użycie komend konsolowych w wersji debugowej.
Tego typu bazowe siatki modeli służą twórcom wyłącznie do sprawdzania fizyki, animacji czy nakładania ubrań, a nie do standardowej eksploracji w rękach graczy.
Wdrożenie w pełni obnażonej bohaterki w normalnym toku rozgrywki wiązałoby się zresztą z poważnymi konsekwencjami prawno-biznesowymi dla wydawcy. Taki ruch z pewnością postawiłby pod znakiem zapytania przyznane dotychczas kategorie wiekowe i mógłby zepchnąć tytuł w stronę restrykcyjnego oznaczenia wyłącznie dla dorosłych, co drastycznie ograniczyłoby sprzedaż w wielu sieciach handlowych.
Choć seria słynie z odważnych wątków obyczajowych i dosadnych scen, pełna nagość grywalnych protagonistów na zawołanie nigdy nie była elementem docelowej koncepcji.