Blizzard kompletnie nie przewidział takiego zainteresowania. Nowy WoW przeciążył serwery
Blizzard miał ponad dwie dekady, by nauczyć się obsługiwać ogromne zainteresowanie World of Warcraft, ale gracze ponownie znaleźli sposób na pokonanie infrastruktury firmy. Beta WoW: Forever przyciągnęła znacznie więcej osób, niż zakładali twórcy, a premierowe obciążenie zdecydowanie przekroczyło wyniki typowe dla testów nowych projektów związanych z kultowym MMORPG.
Skalę zainteresowania najlepiej podsumował starszy projektant Josh Greenfield. Deweloper nazwał rezultat „najbardziej szalonymi liczbami”, jakie widział podczas 17 lat pracy w Blizzardzie, i stwierdził, że zespół ma w rękach coś naprawdę wyjątkowego. Sukces szybko zamienił się jednak w techniczne wyzwanie, ponieważ twórcy początkowo nie potrafili odnaleźć oczywistego źródła problemów z procesorami serwerów.
Ostatecznie wykryto kilka nakładających się na siebie usterek. Wydajność baz danych pozostawiała wiele do życzenia, a część światów gry nie wyłączała się prawidłowo i stopniowo zużywała coraz więcej mocy procesorów oraz pamięci. Zespół rozpoczął już usuwanie wąskich gardeł, ale cała sytuacja ma w sobie coś wyjątkowo znajomego - nawet po ponad 20 latach „World of Warcraft” potrafi znaleźć zupełnie nowy sposób na rozłożenie serwerów Blizzarda.
The WoW: Forever beta is proving much more popular than Blizzard expected. Launch demand far exceeded typical WoW beta numbers.
— Pirat_Nation 🔴 (@Pirat_Nation) September 19, 2026
Senior designer Josh Greenfield called it “the craziest numbers I’ve seen in 17 years working at Blizzard” and said, “We’ve got something really… pic.twitter.com/N7qgmpvyN7