Pierwsze szczegóły o Diablo 5. Fabuła, klasy postaci i więcej...
Niespodziewana zapowiedź Diablo 5 podczas tegorocznego konwentu BlizzCon zelektryzowała całą branżę gier wideo. Choć kolejna pełnoprawna odsłona legendarnego cyklu hack'n'slash znajduje się na wczesnym etapie produkcji i zadebiutuje dopiero w 2029 roku, deweloperzy nie zamierzali trzymać fanów w całkowitej niepewności.
Podczas specjalnego panelu dyskusyjnego twórcy podzielili się kluczowymi informacjami na temat założeń projektu, w tym powrotem uwielbianych archetypów bohaterów oraz zapowiedzią zupełnie nowej, niezwykle ponurej profesji, jakiej w uniwersum Sanktuarium jeszcze nie było.
Wśród pierwszych ujawnionych postaci znalazły się dwie dobrze znane ikony: powracający Łowca Demonów oraz Mnich, a stawkę uzupełnia Rycerz Plagi (Plague Knight). Nowy wojownik został opisany przez reżysera gry, Joe Shely'ego, jako „chodząca śmierć” zakuta w ciężki pancerz.
W odróżnieniu od klasycznego wyobrażenia praworządnego rycerza, heros ten przemierza zrujnowane krainy, zarażając wrogów śmiertelnymi chorobami, a następnie pochłaniając energię ich agonii, by zasilać własne niszczycielskie moce. Taka mechanika przesuwa granice mroku jeszcze dalej niż nekromancja, doskonale wpisując się w bezkompromisowy ton nadchodzącej produkcji.
Równie duże wrażenie robi zarys fabularny świata, który w piątej części ma być bardziej bezwzględny niż kiedykolwiek wcześniej. Blizzard potwierdził, że w nowej historii Pan Grozy ostatecznie zatriumfował nad ludzkością, doprowadzając do całkowitego upadku Sanktuarium.
Rzeczywistość pod demonicznym panowaniem oznacza całkowity brak tradycyjnych miast czy bezpiecznych przystani, w których gracze mogliby odetchnąć między wyprawami. Ciągłe poczucie zagrożenia ma stać się integralną częścią rozgrywki, zmuszając do ciągłej czujności w świecie opanowanym przez zło.
Twórcy złożyli również niezwykle odważną obietnicę dotyczącą różnorodności stylów gry. Zgodnie ze słowami Shely'ego, Diablo 5 zaoferuje na start więcej grywalnych klas niż jakakolwiek poprzednia odsłona w historii marki - i to w ujęciu całościowym, nie tylko premierowym.
Deweloperzy zapewniają, że każda z profesji połączy natychmiastową, intuicyjną satysfakcję ze sterowania z potężną głębią rozwoju postaci, gwarantując niemal nieskończone możliwości tworzenia unikalnych buildów w tym zdominowanym przez piekielne hordy świecie.
Podczas panelu dopowiedziano też, że eksploracja świata i "lootowanie" będzie podobne do Diablo 2.