17 lat temu narodziła się jedna z największych historii anime. Fani wciąż chcą więcej
Dokładnie 17 lat temu, 9 września 2009 roku, w magazynie „Bessatsu Shonen Magazine” ukazał się pierwszy rozdział „Ataku Tytanów”. Hajime Isayama przedstawił w nim świat zamknięty za potężnymi murami oraz młodego Erena, którego życie zmienił atak Kolosalnego Tytana. Początkowo była to jedna z wielu debiutujących mang, ale z czasem seria stała się fenomenem wykraczającym daleko poza Japonię.
Przełom nastąpił w 2013 roku wraz z premierą anime przygotowanego przez Wit Studio. Jeszcze w 2012 roku manga miała około 800 tys. egzemplarzy w obiegu, natomiast do września następnego roku liczba ta wzrosła do niemal 24 mln. Międzynarodowa dystrybucja kolejnych odcinków na Crunchyrollu i Funimation pozwoliła widzom śledzić historię równolegle z japońską premierą, pomagając całemu anime wkroczyć do głównego nurtu zachodniej popkultury.
Do premiery finału w listopadzie 2023 roku manga przekroczyła 120 mln egzemplarzy w obiegu, a zainteresowanie ostatnim sezonem było tak ogromne, że potrafiło przeciążyć serwery platform streamingowych. Opowieść o wolności, wojnie i dziedziczonym cyklu przemocy zakończyła się, ale dyskusje wokół decyzji Erena oraz znaczenia finału nadal nie cichną. Po 17 latach „Atak Tytanów” pozostaje jedną z najważniejszych marek współczesnego anime - i wielu fanów wciąż liczy, że jeszcze kiedyś powróci w nowej formie.