Netflix z mocnym thrillerem na początek tygodnia. Denzel Washington, Rami Malek i Jared Leto w jednym filmie
Netflix dorzucił do swojej biblioteki interesującą propozycję dla widzów, którzy na początek tygodnia szukają mrocznego kryminału z naprawdę mocną obsadą.
Denzel Washington, Rami Malek oraz Jared Leto spotkali się na jednym planie, choć nawet tak imponujący zestaw nazwisk nie wystarczył, by przekonać do filmu wszystkich krytyków.
„Małe rzeczy” jest już dostępne na Netflix. To amerykański thriller kryminalny w stylistyce neo-noir z 2021 roku, za którego scenariusz i reżyserię odpowiada John Lee Hancock. Twórca przygotował historię skupioną na śledztwie dotyczącym seryjnego mordercy terroryzującego Los Angeles.
Joe „Deke” Deacon, zastępca szeryfa grany przez Denzela Washingtona, łączy siły z sierżantem Jimem Baxterem, w którego wcielił się Rami Malek. Mężczyźni rozpoczynają polowanie na zabójcę, ale prowadzone śledztwo coraz mocniej przypomina Deke’owi wydarzenia z jego własnej przeszłości. Na jaw zaczynają wychodzić niepokojące sekrety, które mogą zagrozić nie tylko prowadzonej sprawie. Jared Leto wciela się natomiast w jedną z najważniejszych postaci całej opowieści.
„Małe rzeczy” mogą przyciągać przede wszystkim obsadą, jednak sam film nie został przyjęty równie entuzjastycznie. Zaledwie 44% dziennikarzy poleca produkcję, podczas gdy wśród widzów rezultat wynosi 67%. Thriller nie okazał się również wielkim sukcesem finansowym - przy budżecie wynoszącym około 30 mln dolarów zarobił na całym świecie 30,8 mln dolarów.
Nie jest to zatem zapomniany wielki hit, ale gwiazdorska obsada i mroczna kryminalna historia mogą sprawić, że „Małe rzeczy” dostaną teraz drugie życie na Netflix. Jeśli lubicie thrillery o polowaniu na seryjnych morderców, warto przynajmniej dać tej produkcji szansę.