Koniec płyt w pudełkach PS5 i PS6 jest "depresyjne, ale do rozwiązania" - uważa były szef PlayStation
Dyskusja wokół ogłoszonego przez Sony odwrotu od fizycznych nośników zyskuje nowy, ważny głos z wewnątrz branży.
Do kontrowersyjnych planów korporacji odniósł się Shawn Layden, były wieloletni prezes SIE Worldwide Studios. Weteran nie krył rozczarowania kierunkiem, w jakim zmierza gigant, określając perspektywę całkowitego porzucenia tradycyjnych płyt mianem zjawiska wybitnie przygnębiającego, lecz jednocześnie takiego, z którym rynek wciąż może sobie poradzić, jeśli decydenci wykażą odrobinę dobrej woli.
Główna przeszkoda tkwi w unikalnej strukturze całego procesu - japońska firma ma monopol na tłoczenie dysków dedykowanych swoim konsolom. Wstrzymanie linii produkcyjnych przez korporację oznaczałoby automatyczny paraliż dla wszystkich zewnętrznych twórców chcących dostarczać gry w pudełkach.
Layden wskazuje jednak gotowe wyjście z impasu, sugerując, by platforma poszła śladem konkurencji z obozu Microsoftu. Amerykanie od dawna licencjonują autoryzowane, zewnętrzne tłocznie, co pozwala wydawcom produkować nośniki na własną rękę bez bezpośredniego obciążania właściciela ekosystemu.
Równolegle przedstawiciele fabryk Sony DADC musieli wyprostować krążące w sieci, alarmujące doniesienia z Austrii, które sugerowały niemal natychmiastowe zredukowanie tłoczenia nośników o dziewięćdziesiąt procent.
Rzecznik spółki wyjaśnił, że pierwotne deklaracje dotyczyły zaledwie dziesięcioprocentowego spadku wolumenu produkcyjnego, a nie pozostawienia symbolicznego ułamka dotychczasowych mocy. Choć redukcja skali jest faktem, skala zjawiska na ten moment jest znacznie mniej gwałtowna, niż malowały to pierwsze medialne doniesienia.