The Blood of Dawnwalker ma znakomite, sekretne zakończenie. Grę ukończycie w ekspresowym tempie
Rebel Wolves przygotowało w The Blood of Dawnwalker ciekawą niespodziankę dla najbardziej wytrwałych graczy. Produkcję można najwidoczniej ukończyć już podczas prologu, jednak osiągnięcie takiego zakończenia wymaga pokonania przeciwnika, z którym normalnie powinniśmy przegrać.
Pod koniec prologu Coen mierzy się z Brencisem - głównym antagonistą historii. Jest to klasyczna walka zaprojektowana w taki sposób, by gracz poniósł porażkę... przegrana uruchamia scenę i pozwala kontynuować właściwą opowieść. Okazuje się jednak, że Brencisa można pokonać, wykorzystując między innymi perfekcyjne bloki i uniki.
Zwycięstwo nie kończy jednak zabawy. Po pokonaniu przeciwnika rozpoczyna się dodatkowa scena, podczas której Brencis pokazuje swoją prawdziwą formę – jednocześnie finałowego bossa The Blood of Dawnwalker... i właśnie tutaj Rebel Wolves przygotowało prawdziwe wyzwanie.
Przeciwnik jest absurdalnie potężny. Nawet wykorzystując najlepszy sprzęt możliwy do zdobycia pierwszego dnia, gracz zadaje mu minimalne obrażenia, natomiast jeden atak bossa może zakończyć walkę.
Rebel Wolves przygotowało sekretne zakończenie dla najbardziej zawziętych śmiałków. Pokonanie finałowej formy Brencisa już podczas prologu pozwala zakończyć The Blood of Dawnwalker na samym początku historii, choć taki rezultat wciąż czeka na ostateczne potwierdzenie przez graczy.
To świetny detal pokazujący, że twórcy przewidzieli nawet sytuację, w której ktoś postanowi całkowicie zignorować przygotowaną ścieżkę.
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do The Blood of Dawnwalker.