Rosyjski głos Geralta rozczarowany decyzją CD Projekt RED: "to błąd"
Wokół nadchodzącego rozszerzenia fabularnego do Wiedźmina 3 wybuchła dyskusja dotycząca lokalizacji językowej.
Po oficjalnym potwierdzeniu przez studio CD Projekt RED, że dodatek nie otrzyma rosyjskiej ścieżki dźwiękowej z powodu wcześniejszego zawieszenia współpracy z rezydentami podatkowymi Rosji i Białorusi, do sprawy odniósł się Wsiewołod Kuzniecow. Aktor, który użyczył głosu Geraltowi z Rivii w drugiej oraz trzeciej odsłonie cyklu, opublikował oświadczenie w swoich mediach społecznościowych.
Kuzniecow nie krył swojego rozczarowania podejściem polskich twórców, określając brak przygotowania rosyjskojęzycznej wersji za błąd. W swojej wypowiedzi podkreślił, że sztuka, uniwersum wykreowane przez Andrzeja Sapkowskiego oraz sama gra powinny stanowić przestrzeń łączącą odbiorców niezależnie od okoliczności zewnętrznych. Dodał również, że swoje zdanie na ten temat przekazywał bezpośrednio przedstawicielom studia.
Mimo krytycznego stosunku do decyzji deweloperów, aktor zajął twarde i bezkompromisowe stanowisko wobec ewentualnych fanowskich inicjatyw. Zadeklarował kategorycznie, że nie weźmie udziału w żadnych nieoficjalnych, tworzonych oddolnie projektach dubbingowych.
Podkreślił, że choć nie zgadza się z postanowieniem twórców, to w pełni szanuje ich prawa autorskie do marki i dzieła, podsumowując swoją decyzję słynnym wiedźmińskim cytatem o niesięganiu po mniejsze zło.
Kuzniecow zwrócił również uwagę fanów na fakt, że prace nad rozszerzeniem wciąż trwają, a brak planów lokalizacyjnych dotyczy obecnego etapu produkcji.