Nie żyje Tim Curry. Gwiazdor Rocky Horror Picture Show miał 80 lat
Tim Curry, aktor znany przede wszystkim z kultowej roli doktora Frank-N-Furtera w „Rocky Horror Picture Show” oraz Pennywise’a w ekranizacji „To”, zmarł w wieku 80 lat. Informację przekazały źródła TMZ.
Według informacji serwisu aktor zmarł późnym wieczorem we wtorek w swoim domu w Los Angeles. Policja pojawiła się na miejscu około 23:23 czasu lokalnego. Jak wynika z przekazanych informacji, w sprawie nie podejrzewa się udziału osób trzecich.
Curry zdobył światową sławę dzięki „Rocky Horror Picture Show”. Choć film początkowo nie spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem krytyków, z czasem stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych filmów kultowych, a kreacja ekscentrycznego Frank-N-Furtera przyniosła aktorowi status ikony kina.
Widzowie pamiętają go również jako Pennywise’a w telewizyjnej adaptacji „To” Stephena Kinga z 1990 roku. Curry występował ponadto m.in. w „Kevinie samym w Nowym Jorku”, „Polowaniu na Czerwony Październik”, „Wyspie piratów” oraz „Annie”. Był także cenionym aktorem teatralnym i performerem.
W 2012 roku Curry przeszedł poważny udar, po którym jego aktywność zawodowa została mocno ograniczona. W ubiegłym roku, przy okazji wydania wspomnień „Vagabond”, mówił, że wciąż nie jest w stanie chodzić. Mimo problemów zdrowotnych pozostawał aktywny artystycznie.
Curry miał również wyjątkowo mocną obecność w świecie gier komputerowych. Użyczał głosu m.in. Gabrielowi Knightowi w „Gabriel Knight: Sins of the Fathers” i „Gabriel Knight 3: Blood of the Sacred, Blood of the Damned”, a także pojawił się w „Dragon Age: Origins” i „Brütal Legend”. Szczególne miejsce w jego growym dorobku zajmuje jednak „Command & Conquer: Red Alert 3”, w którym zagrał premiera Anatolija Czerdenkę – wystąpił w licznych aktorskich scenkach przerywnikowych.