GTA 6 ma uratować rynek konsol. Bez tej premiery miałyby problem
Analitycy Newzoo opublikowali najnowszy raport dotyczący światowego rynku gier.
Według prognoz branża osiągnie w 2026 roku wartość aż 213,9 mld dolarów, a jednym z głównych motorów wzrostu będzie listopadowa premiera Grand Theft Auto VI.
Firma przewiduje, że globalny rynek urośnie o 6,1% rok do roku, a wzrost odnotują wszystkie najważniejsze segmenty. Największym pozostaną gry mobilne z przychodami na poziomie 121,1 mld dolarów, natomiast rynek konsol wygeneruje 46,9 mld dolarów, a PC 45,9 mld dolarów.
Zdaniem analityka Newzoo Michiela Buijsmana, to właśnie Grand Theft Auto VI będzie najważniejszym czynnikiem odpowiadającym za tegoroczny wzrost segmentu konsol. Sprzedaż pełnych wersji gier ma wzrosnąć aż o 17,5%, co będzie najlepszym wynikiem spośród wszystkich modeli biznesowych.
Ekspert podkreśla jednak, że uzależnienie rynku od jednej premiery jest wyjątkowo duże.
Bez premiery GTA VI przychody rynku konsol mogłyby spaść rok do roku. Cyfrowa sprzedaż gier na konsolach była słabsza w pierwszej połowie 2026 roku, dlatego cały segment liczy na sukces listopadowej premiery produkcji Rockstar Games.
Newzoo przypomina jednocześnie, że Grand Theft Auto V nadal odpowiada średnio za 13,8% aktywności graczy na monitorowanych rynkach, mimo że od debiutu gry minęło już 13 lat.
Analitycy ujawnili również szacunki dotyczące przedsprzedaży nowej produkcji Rockstar Games. W pierwszym tygodniu zamówienia przedpremierowe miały wygenerować około 260 mln dolarów na całym świecie, co byłoby najlepszym wynikiem w historii branży.
Według prognoz pierwszy tydzień obecności gry na rynku może przynieść od 3,3 do nawet 5,2 mld dolarów przychodów. Co ciekawe, wyjątkowo dużym zainteresowaniem cieszy się droższa edycja Premium, choć eksperci spodziewają się, że bliżej premiery udział standardowej wersji zacznie rosnąć.
Raport wskazuje, że liczba graczy na świecie wzrośnie do 3,7 mld osób, jednak tempo przyrostu zaczyna wyraźnie hamować. Penetracja rynku osiągnęła już około 62% internautów, dlatego wydawcy coraz większy nacisk będą musieli położyć na utrzymanie obecnych użytkowników, zamiast pozyskiwania nowych.
Rosną również koszty produkcji sprzętu i komponentów, co przekłada się na wyższe ceny konsol oraz komputerów. Zdaniem Newzoo nie zahamuje to jednak sprzedaży gier wśród obecnych użytkowników, choć może spowolnić zakup nowych urządzeń przez kolejnych graczy.
Analitycy nie spodziewają się także, aby w najbliższym czasie granie w chmurze stało się głównym motorem wzrostu rynku. Według Newzoo technologia nadal będzie rozwijać się głównie jako uzupełnienie tradycyjnego grania, a nie jego pełnoprawny następca.