Discord reaguje na wyciek GTA 6. „Nie otrzymaliśmy jeszcze nakazu sądowego”
Sprawa wycieków Grand Theft Auto 6 nabiera tempa. Po tym, jak Take-Two rozpoczęło działania prawne mające doprowadzić do identyfikacji osób odpowiedzialnych za publikację materiałów z gry, głos zabrał Discord.
Platforma zapewnia, że nie otrzymała jeszcze żadnego oficjalnego nakazu sądowego i dopiero po jego doręczeniu oceni jego zasadność oraz zakres.
Kilka dni temu Take-Two Interactive, właściciel Rockstar Games, złożyło w amerykańskim sądzie wniosek o wydanie nakazów zobowiązujących Microsoft oraz Discord do przekazania danych związanych z ostatnimi wyciekami GTA 6. Sąd zatwierdził wnioski, jednak - jak poinformował dyrektor marketingu Discorda Ryan Rigney - platforma nie została jeszcze oficjalnie objęta takim nakazem.
Discord nie otrzymał jeszcze wezwania od Take-Two. Gdy to nastąpi, ocenimy jego zasadność i zakres, zanim udzielimy odpowiedzi - napisał Rigney w serwisie X.
Oświadczenie pojawiło się po licznych obawach użytkowników dotyczących zakresu żądanych informacji. Według dokumentów sądowych Take-Two chce uzyskać m.in. adresy IP, numery telefonów, daty logowania oraz dane powiązanych kont dla dużej liczby użytkowników korzystających z serwerów Discorda związanych z wyciekami.
Microsoft już wcześniej zadeklarował współpracę z Take-Two i Rockstar Games w celu ochrony własności intelektualnej. Discord przyjmuje jednak bardziej ostrożne stanowisko. Firma przypomina, że co prawda przestrzega obowiązującego prawa i realizuje prawomocne nakazy sądowe, ale w przeszłości sprzeciwiała się wnioskom, które uznawała za niewystarczająco uzasadnione.
Update:
— Pagan (@Pagan_GMR) August 22, 2026
They’re not just hunting the leaker.
Take-Two got court approval to pull personal info (emails, phone numbers, IPs, device IDs) from ~100k Discord users across multiple servers... including DarkViperAU’s 90k-member server.
Most of those people are complete bystanders… https://t.co/KrOEG3l3W5 pic.twitter.com/t8B59WkxZT
Discord od lat pozostaje jednym z głównych miejsc wymiany informacji o nieujawnionych projektach i przeciekach z branży gier, dlatego regularnie staje się celem podobnych działań prawnych. Na razie nie wiadomo, czy Take-Two dysponuje konkretnymi tropami prowadzącymi do sprawców wycieków GTA 6, czy też próbuje zebrać jak najwięcej danych, aby dopiero na ich podstawie zawęzić krąg podejrzanych.
Na ten moment platforma nie przekazała żadnych informacji użytkowników i podkreśla, że ewentualna decyzja zapadnie dopiero po otrzymaniu oficjalnego wezwania oraz przeanalizowaniu jego treści.