Szef PlayStation sprzedał akcje tuż po decyzji o zakończeniu produkcji płyt. Gracze nie wierzą w przypadek
Hiroki Totoki tuż po ogłoszeniu przez PlayStation rezygnacji z wydawania gier na płytach, zdecydował się na sprzedaż akcji. Sytuacja mogła pozytywnie wpłynąć na jego finanse.
PlayStation potwierdziło, że od stycznia 2028 roku wszystkie nowe gry na konsole Sony nie będą dostępne na płytach. Decyzja wywołała ogromne kontrowersje, petycje, bojkoty i tysiące negatywnych komentarzy. Teraz internauci zwrócili uwagę na jeszcze jedną, bardzo ciekawą sytuację.
Z dokumentów złożonych do amerykańskiej SEC wynika, że Hiroki Totoki, prezes i dyrektor generalny Sony, 3 lipca sprzedał 225 tysięcy akcji spółki. Transakcja miała wartość około 4,73 mln dolarów i objęła ponad 56% posiadanych przez niego akcji tej klasy. Po sprzedaży w jego portfelu pozostało jeszcze 173 250 akcji.
Just days after PlayStation announced that all new games will be digital-only starting in 2028, Sony President and CEO Hiroki Totoki sold 225,000 Sony shares.
— Pirat_Nation 🔴 (@Pirat_Nation) July 7, 2026
According to a recent SEC filing, Totoki sold the shares on July 3 for an estimated $4.73 million.
The sale represented… pic.twitter.com/Iq2uOH3by6
Moment przeprowadzenia transakcji błyskawicznie wywołał falę komentarzy. W mediach społecznościowych wielu graczy sugeruje, że Totoki chciał wykorzystać ogromne kontrowersje wokół decyzji PlayStation i sprzedać akcje przed spodziewanym spadkiem ich wartości. Zdaniem części internautów prezes zakładał, że negatywna reakcja społeczności odbije się również na notowaniach Sony.
Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Mimo gigantycznego sprzeciwu graczy inwestorzy bardzo pozytywnie przyjęli zmianę strategii PlayStation. Po ogłoszeniu przejścia na cyfrową dystrybucję kurs akcji Sony nie spadł, lecz zaczął rosnąć i utrzymywał się na wyższym poziomie przez kolejne dni.
Z tego powodu sytuacja nabiera dodatkowego wymiaru. W mediach społecznościowych nie brakuje głosów, że Hiroki Totoki chciał wykorzystać moment największego zamieszania wokół PlayStation, jednak jeśli rzeczywiście taki był plan, to rynek zachował się zupełnie inaczej, niż zakładali krytycy. Ostatecznie późniejsza sprzedaż akcji mogła przynieść jeszcze większy zysk, bo inwestorzy zamiast ukarać Sony, wyraźnie poparli nowy kierunek obrany przez japońską korporację.