HBO Max trafiło w dziesiątkę! Widzowie porównują serial do Shōguna i Like a Dragon
HBO Max ma nowy serialowy przebój. „Song of the Samurai” błyskawicznie zdobywa popularność, a wielu widzów porównuje go do głośnego „Shōguna”.
Twórcy stawiają jednak na zupełnie inne podejście - więcej widowiskowej akcji, pojedynków na katany i energii rodem z mang oraz gier wideo.
Produkcja opowiada o legendarnym Shinsengumi - oddziale roninów, który bronił Kioto w burzliwym okresie schyłku szogunatu Tokugawa. To właśnie ta formacja od lat inspiruje twórców gier i filmów osadzonych w XIX-wiecznej Japonii.
Choć wielu porównuje serial do nagradzanego Shōguna, różnice są wyraźne. Zamiast politycznych intryg i powolnego budowania napięcia widzowie otrzymują dynamiczne starcia oraz historię utrzymaną w znacznie lżejszym, momentami wręcz szalonym klimacie. Krytycy zwracają uwagę, że pod względem stylu produkcji bliżej mu jest do Like a Dragon: Ishin! czy Rise of the Rōnin niż do historycznego dramatu FX.
To właśnie połączenie realnych wydarzeń z widowiskową estetyką shōnen sprawiło, że serial zaczął zdobywać coraz większą popularność. Według danych serwisu FlixPatrol produkcja trafiła do czołówki najchętniej oglądanych tytułów HBO Max na wielu azjatyckich rynkach, między innymi w Hongkongu, Singapurze, Tajwanie, Malezji, Indonezji, Filipinach i Tajlandii.
Serial dobrze radzi sobie również w Europie, choć nie może rywalizować z największymi hitami platformy pokroju Rodu smoka. Mimo to zbiera pozytywne opinie przede wszystkim wśród fanów japońskiej historii, anime oraz gier o samurajach.
Pierwszy sezon Song of the Samurai liczy osiem odcinków i jest już dostępny w serwisie HBO Max. Warto jednak pamiętać, że w wielu regionach serial oferowany jest wyłącznie z japońską ścieżką dźwiękową i napisami.