"PS5 to moja ostatnia konsola". PS6 jest już na przegranej pozycji po ostatniej decyzji Sony
Zapowiedź Sony dotycząca całkowitego uśmiercenia wydań fizycznych od początku 2028 roku wywołała potężne trzęsienie ziemi w branży rozrywkowej. Decyzja ta oznacza, że nadchodząca konsola PlayStation 6 będzie urządzeniem funkcjonującym wyłącznie w oparciu o dystrybucję cyfrową, pozbawionym jakiejkolwiek możliwości obsługi tradycyjnych płyt.
Reakcja społeczności na te doniesienia okazała się natychmiastowa i niezwykle ostra. W specjalnym badaniu opinii przeprowadzonym przez popularną redakcję technologiczną Digital Foundry, w którym wzięło udział ponad 45 tysięcy osób, aż 86 procent ankietowanych kategorycznie zażądało, aby japoński gigant zmienił swoje plany.
Wielu zaangażowanych w głosowanie graczy zadeklarowało wprost, że obecna generacja będzie ich ostatnią przygodą z domowymi konsolami, jeśli rynek zrezygnuje z pudełek. Eksperci z branży również apelują do korporacji o opamiętanie, licząc na to, że potężny opór ze strony dotychczasowych klientów zmusi decydentów do wycofania się z tej kontrowersyjnej strategii.
Eksperci przypominają, że rezygnacja z namacalnych nośników wpisuje się w bardzo niepokojący trend, w którym użytkownicy tracą realne prawo własności do zakupionych dóbr, stając się jedynie długoterminowymi najemcami treści.
Obawy te nie są bezpodstawne, na co wskazują niedawne, głośne afery z udziałem Sony, kiedy to użytkownikom bezpowrotnie i bez jakichkolwiek rekompensat finansowych odbierano dostęp do wcześniej opłaconych filmów oraz seriali. W dobie masowego zamykania cyfrowych sklepów dla starszych platform, wirtualna licencja przypisana do konta sieciowego drastycznie traci na wartości w porównaniu do tradycyjnego krążka Blu-ray, który można bez przeszkód postawić na półce.