Wiedźmin 3: Dzwony Beauclair. Zdecydowano się jednak na inną nazwę
Niezwykle ciekawymi wspomnieniami zza kulis powstawania jednego z najlepszych rozszerzeń w historii gier wideo podzielił się Paweł Sasko, jeden z głównych twórców sukcesu trzeciego Wiedźmina.
Wybór ostatecznego tytułu dla drugiego przygody Geralta z Rivii nie był od samego początku tak oczywisty, jak mogłoby się wydawać. Przez niemal połowę niezwykle intensywnego procesu produkcyjnego ekipa z CD PROJEKT RED posługiwała się wewnętrznym skrótem „BoB”. Oznaczał on pierwotną, oficjalną nazwę projektu, która brzmiała Bells of Beauclair (Dzwony Beauclair). Deweloperzy przez długie miesiące żyli tą nazwą, recenzując i bezustannie poprawiając kolejne elementy ukryte pod tym kryptonimem.
Decyzja o zmianie nazewnictwa na znane na całym świecie Krew i Wino zapadła dopiero w połowie prac nad projektem. Twórcy doszli do wniosku, że potrzebują tytułu znacznie bardziej chwytliwego, który lepiej odda mroczny, a zarazem dystyngowany klimat opowieści, a jednocześnie będzie zdecydowanie łatwiejszy do wymówienia i zapamiętania dla globalnej społeczności graczy.
Prace nad dodatkiem ruszyły pełną parą zaraz po premierze Serc z Kamienia w październiku 2015 roku. Narzucone tempo było wyjątkowo mordercze, ponieważ zespół miał zaledwie siedem miesięcy na stworzenie od zera zupełnie nowej krainy, wciągającego wątku głównego, unikalnych mechanik oraz godnego zwieńczenia wieloletniej podróży Białego Wilka.
Co ciekawe, na wczesnym etapie budowania baśniowego księstwa Toussaint scenarzyści nie dysponowali jeszcze kompletnym, rozpisanym krok po kroku scenariuszem głównym. Projektanci misji musieli pracować nad pobocznymi opowieściami, opierając się jedynie na ogólnych motywach, atmosferze i założeniach narracyjnych. Gdy ostateczny skrypt w końcu trafił w ręce zespołu, większość wcześniej przygotowanych elementów idealnie wpasowała się w historię, co wymagało jedynie drobnych poprawek technicznych.
Zmiana podejścia do scenariusza doprowadziła też do powstania jednej z najbardziej kultowych lokacji - Krainy Tysiąca Baśni, w dokumentach studia zwanej po prostu „Krainą z Bajki”. Pierwotnie pisarze domagali się stworzenia lasu druidów, jednak z powodu braku czasu artyści odrzucili ten pomysł, dając się jednak namówić na stworzenie znacznie droższego, ale bardziej inspirującego stylistycznie świata skażonych baśni.
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Wiedźmin 3: Dziki Gon - Krew i Wino.