Wstyd Microsoftu dalej działa okropnie. Tak nie robi się remasterów
Minął właśnie rok od premiery odświeżonej wersji kultowego Obliviona, a fani zamiast świętować powrót do Cyrodiil, mogą jedynie gorzko westchnąć.
Choć odświeżenie od Bethesdy (i pośrednio Microsoftu) miało być spełnieniem marzeń, okazał się technologicznym koszmarem, który od miesięcy nie doczekał się żadnej sensownej poprawki. Najnowsze testy potwierdzają brutalną prawdę: ta gra jest wciąż zepsuta.
Sytuacja wygląda wręcz absurdalnie, gdy spojrzymy na kalendarz aktualizacji. Ostatni patch dla wersji PC (oznaczony numerem 1.2) zadebiutował w lipcu 2025 roku. Oznacza to, że Microsoft i Bethesda wspierali swój flagowy remaster zaledwie przez trzy miesiące od kwietniowej premiery. Od tamtej pory zapadła grobowa cisza.
W jakim stanie znajduje się gra dzisiaj? Według redakcyjnych testów od Digital Foundry, spektrum problemów rozciąga się od „irytujących” po „praktycznie niegrywalne”:
- Permanentne zacięcia i stuttering: Płynność rozgrywki to pojęcie obce temu tytułowi.
- Degradacja wydajności: Im dłużej grasz, tym gorzej działa gra – to klasyczny objaw źle zoptymalizowanego kodu.
- Problemy z silnikiem: Architektura oryginalnej gry została „wciśnięta” w interfejs Unreal Engine 5. To karkołomne połączenie niesamowicie obciąża procesor i kartę graficzną, prowadząc do niestabilności.
Bierność wydawcy budzi uzasadniony niepokój w kontekście nadchodzących premier. Skoro Oblivion Remastered został pozostawiony sam sobie, gracze z ogromnym dystansem patrzą na zapowiedzi Halo: Campaign Evolved czy plotki o odświeżeniu Fallouta 3.
„To niepokojący trend. Podobny los spotkał niedawny remake Dead Space, który również został porzucony z błędami. Nawet premiera Starfielda na PS5 wywołała kontrowersje przez techniczny regres wersji na Xbox Series. Microsoft ma realny problem z dowożeniem jakości, która przetrwa próbę czasu” - komentują eksperci.
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do The Elder Scrolls IV: Oblivion Remastered.