Gothic 1 Remake nie wybaczy morderstwa! Twórcy zdradzają konkrety
Zabójstwo w Gothic 1 Remake to coś więcej niż tylko kolejny trup. To piętno, które zrujnuje całą rozgrywkę.
Reinhard Pollice, reżyser gry, potwierdził, że kultowy system przestępczości z oryginału powróci w niezmienionej i bezwzględnej formie.
W świecie Gothic walka domyślnie nie kończy się śmiercią - ogłuszony przeciwnik pada na ziemię, a gracz może go okraść. Dopiero w tym momencie odblokowuje się opcja ciosu łaski. Uderzenie w bezbronnego to tabu, które natychmiast rozniesie się po całej frakcji. “Ludzie zrozumieją, że jesteś kimś, kto atakuje innych. W końcu przestaną z tobą rozmawiać” - ostrzega Reinhard Pollice. To oznacza zamknięcie wielu zadań i ścieżek fabularnych.
Co więcej, okradzenie ogłuszonego też obciąża sumienie - każdy skradziony przedmiot pozostanie oznaczony jako kradzież. By odbudować relację, trzeba będzie oddać łup właścicielowi. System nie obejmuje zwierząt, ale tu twórcy przygotowali niespodziankę, bo mięsem będzie można zwabić drapieżniki, aby zaatakowały inne stworzenia, wykorzystując łańcuch pokarmowy kolonii.
Reinhard Pollice podkreśla, że każdy element ma służyć jednemu celowi, a mianowicie pełnej immersji. “Każda funkcjonalność daje rodzaj zanurzenia, którego nie znajdziesz w żadnym innym RPG-u” - tłumaczy. Stąd też decyzja o rezygnacji z minimapy. Gracz ma czytać świat, a nie podążać za znacznikiem. Gothic 1 Remake zmierza być wierną, oldskulową podróżą do brutalnych korzeni gatunku.