Microsoft zniszczył Bethesdę? Wydawca był "niszczony, źle traktowany i maltretowany"

Gry
1794V
Fallout
Mateusz Wróbel | 11.04, 12:11
PS5 XPC XSX|S NS2 PS6 PC

Kiedy w październiku 2023 roku Pete Hines ogłosił odejście z Bethesda Game Studios po niemal ćwierćwieczu pracy, oficjalny komunikat brzmiał standardowo - „odpowiedni moment” po premierze Starfielda.

Jednak w najnowszym wywiadzie dla serii Firezide Chat, weteran branży zdecydował się na bolesną szczerość. Hines wyznał, że rzeczywistym powodem jego decyzji był opłakany stan, w jakim znalazła się firma pod rządami Microsoftu. Opisał sytuację używając niezwykle mocnych słów, twierdząc, że wydawca, którego współtworzył, był „niszczony, źle traktowany i wręcz maltretowany”.

Dalsza część tekstu pod wideo

Hines przyznał, że jego poczucie bezsilności doprowadziło go na skraj wytrzymałości psychicznej. Jako osoba odpowiedzialna za wizerunek i sprawność firmy, czuł się niezdolny do ochrony swoich pracowników i zachowania kultury pracy, którą budował przez 25 lat. Wyznał, że jego zdrowie psychiczne było w „żałosnym stanie”, a każda kolejna obsuwa premiery Starfielda była dla niego ciosem, bo o miesiące przesuwała moment, w którym mógł wreszcie odciąć się od toksycznej sytuacji. Co ciekawe, jedyną osobą, która przez długi czas wiedziała o jego planach, był jego wieloletni przyjaciel, Todd Howard.

Najbardziej uderzające w wyznaniu Hinesa jest stwierdzenie, że Bethesda pod skrzydłami giganta z Redmond straciła swoją tożsamość. Według niego studio przestało być „autentyczne i szczere”, co dla człowieka będącego twarzą marki przez dwie dekady było nie do zaakceptowania. Hines podkreślił, że nie mógł dłużej bezczynnie patrzeć, jak sprawnie działający mechanizm deweloperski, który uważał za jeden z najlepszych w branży, zostaje rozmontowywany na jego oczach.

Źródło: Insider Gaming

Komentarze (44)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper