Mokry sen posiadaczy PS5 spełni się za 24 godziny!
Wszystko wskazuje na to, że wielka tama milczenia wokół Starfielda na PlayStation 5 właśnie pęka. Legendarny insider billbil-kun, który w świecie przecieków ma niemal stuprocentową skuteczność, opublikował krótką, ale elektryzującą wiadomość: do oficjalnej prezentacji gry na konsolę Sony pozostały zaledwie 24 godziny.
Po miesiącach domysłów i nieoficjalnych plotek, posiadacze „niebieskich” maszyn mogą wreszcie zacząć odliczać czas do momentu, w którym kosmiczna odyseja Bethesdy przestanie być tylko odległym marzeniem.
Decyzja o przeniesieniu tego tytułu na PS5 to kolejny, odważny krok w nowej polityce Microsoftu, który coraz śmielej otwiera swoje portfolio na konkurencję. Dla graczy, którzy od premiery w 2023 roku z zazdrością spoglądali na posiadaczy Xboxów, jutrzejsze ogłoszenie będzie prawdopodobnie końcem długiej i niepewnej podróży. Spodziewamy się, że Bethesda nie tylko potwierdzi premierę, ale zaprezentuje też, jak gra radzi sobie na nowym sprzęcie, oferując od razu wszystkie dotychczasowe usprawnienia techniczne i aktualizacje.
Atmosfera w mediach społecznościowych jest obecnie gęstsza niż atmosfera na Wenus. Jeśli billbil-kun podaje konkretny czas, to rzadko zdarza się, by ten informator pudłował w tak istotnych kwestiach. Jutrzejsza zapowiedź ma być idealnym wstępem do premiery 7 kwietnia, którą zdradził nasz informator, Graczdari.
⏳ 26 hours to go until Starfield’s PS5 reveal ⌛️https://t.co/oNpkK3nb9S pic.twitter.com/CXJYrnr9SC
— billbil-kun (@billbil_kun) March 16, 2026
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Starfield.