Gwiazda The Last of Us chce opowiedzieć historię „ze swojej strony”. Produkcja wskoczy na odpowiednie tory?

Filmy/seriale
1775V
The Last of Us 2 od HBO
AlbertWokulski | 27.01, 07:05
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źrodeł Google

Czy „The Last of Us” może powrócić w chwale? Na to liczy Kaitlyn Dever, która jest gotowa, by przedstawić swoją wersję znanych wydarzeń.

1. sezon „The Last of Us” został znakomicie odebrany przez wielu fanów, to jednak kontynuacja zmierzyła się z bardzo ostrą krytyką. Gracze i widzowie nie ukrywają, że liczyli na inną prezentację wydarzeń... nawet jeśli zainteresowani wiedzieli, co wydarzyło się w The Last of Us Part II, to część osób miała nadzieję, że twórcy serialu pokażą te momenty inaczej, mocniej „pod telewizję”, z innym rozłożeniem akcentów.

Dalsza część tekstu pod wideo

I właśnie w tym momencie do gry wchodzi Kaitlyn Dever. Aktorka zapowiada, że szykuje się do powrotu na plan, bo 3. sezon ma być dla niej znacznie większy - zarówno pod względem fizycznym, jak i mentalnym. Dever wprost mówi, że jest podekscytowana „przejęciem pałeczki”, bo to jej bohaterka ma teraz pociągnąć tę historię w nowym kierunku.

Przygotowuję się teraz mentalnie i fizycznie. Właściwie to za kilka dni jadę tam, żeby zacząć przygotowania. Nie mogę się doczekać, żeby odegrać o wiele większą rolę w tym sezonie

To zresztą idealnie pasuje do finału 2. sezonu, który urywa się w męczącym momencie. Abby wpada do teatru Ellie i wymusza konfrontację... po czym obraz gaśnie. A dosłownie chwilę później dostajemy twardy sygnał, że serial chce cofnąć czas: napis „Seattle Day 1” sugeruje, że widzowie wrócą do tych samych dni, ale tym razem z perspektywy Abby - dokładnie tak, jak pamiętają to gracze z The Last of Us Part II.

Kaitlyn Dever sama podkręca oczekiwania, sugerując, że fani mają polubić tę „zmianę” perspektywy, bo dostaną więcej kontekstu dla jej wątku i odpowiedzi na pytania, które po 2. sezonie wiszą w powietrzu. Innymi słowy: teraz Abby ma dostać przestrzeń, by opowiedzieć „swoją stronę” i spróbować przekonać widza, że ta historia nie jest czarno-biała.

Myślę, że fanom bardzo się to spodoba, zmiana perspektywy na Abby, głębsze poznanie jej historii i cofnięcie się w czasie do tego sezonu. Dlatego bardzo się cieszę, że fani to zobaczą.

Jest tylko jeden haczyk: 3. sezon wchodzi na plan po kreatywnych przetasowaniach. Neil Druckmann ma zrobić krok w tył – zostaje współtwórcą i producentem wykonawczym, ale nie ma pisać ani reżyserować odcinków. Do tego Halley Gross, współscenarzystka The Last of Us Part II, również odeszła z codziennych obowiązków przy serialu.

I tu pojawia się największe pytanie: czy ta zmiana pomoże „The Last of Us” wskoczyć na odpowiednie tory… czy jeszcze bardziej podzieli widzów, gdy serial zacznie budować emocje wokół Abby od nowa?

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źrodeł Google
Źródło: deadline

Komentarze (29)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper