Jon Snow z Gry o Tron był wściekły na fanów serialu. Petycja od "toksycznego środowiska była idiotyzmem"

Filmy/seriale
463V
Jon Snow
Mateusz Wróbel | Dzisiaj, 10:18

Kit Harington, odtwórca roli Jona Snowa, w szczerym wywiadzie dla New York Times wrócił do kontrowersji wokół finałowego sezonu Gry o Tron.

Aktor przyznał, że poczuł się osobiście dotknięty i autentycznie wściekły na wieść o słynnej petycji z 2019 roku, w której fani domagali się ponownego nakręcenia ósmego sezonu z udziałem kompetentnych scenarzystów. Harington nie przebierał w słowach, określając całą akcję mianem "idiotyzmu", który mógł narodzić się jedynie w toksycznym środowisku mediów społecznościowych. Pod petycją podpisało się ostatecznie ponad 1,8 miliona osób, co dla aktora było wyrazem braku szacunku dla ogromu pracy włożonej w produkcję.

Dalsza część tekstu pod wideo

Gwiazdor bronił twórców serialu, Davida Benioffa i D.B. Weissa, podkreślając, że skala wysiłku całej ekipy była mordercza. Jako przykład podał jedną ze scen bitewnych, której realizacja wymagała 55 dni zdjęciowych z rzędu. Harington, który w okresie premiery finału przebywał w ośrodku odwykowym, po powrocie do życia publicznego doznał szoku z powodu skali negatywnych emocji.

"Jak śmiecie?" - pytał retorycznie, zaznaczając, że krytyka podważająca profesjonalizm ludzi, którzy poświęcili lata życia temu projektowi, była dla niego skrajnie niesprawiedliwa.

Z perspektywy czasu stacja HBO, reprezentowana przez szefa Casey’a Bloysa, przyznała, że wiedziała o żądaniach fanów, ale nigdy na poważnie nie rozważała ponownego nakręcenia zakończenia. Bloys zauważył, że przy tak ogromnej popularności serialu niemal niemożliwe jest stworzenie finału, który zadowoliłby każdego, a petycja była jedynie dowodem na ogromne zaangażowanie emocjonalne widzów.

Ósmy sezon zapisał się w pamięci nie tylko przez kontrowersyjną fabułę czy fatalne oświetlenie w bitwie o Winterfell, ale również przez głośne wpadki techniczne, takie jak słynny kubek z kawą Starbucks, który przypadkiem znalazł się w kadrze.

Dla Haringtona jednak te potknięcia nie usprawiedliwiały brutalnej kampanii przeciwko scenarzystom. Aktor twardo stoi przy swoim, uważając, że wizja artystyczna powinna być chroniona przed naciskami masowych grup w internecie, nawet jeśli ostateczny efekt budzi skrajne emocje wśród odbiorców.

Źródło: Variety

Komentarze (7)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper