Apple TV+ nowym królem jakości. Netflix i HBO Max nie mają w tym starciu żadnych szans
Streamingowy gigant wisi na włosku? Ostatnie zestawienia zmuszają do rewizji poglądów. Apple TV+, platforma niegdyś uważana za technologiczną ciekawostkę, właśnie dokonała przewrotu.
Wyniki wskazują, że usługa wbiła się do czołówki, wypierając ugruntowanych graczy i zmieniając układ sił na rynku VOD. To nie chwilowy sukces, a efekt konsekwentnej strategii jakościowej, która zadziałała na rynku zatopionym w średniej jakości treściach.
Kluczem do zwycięstwa okazało się hasło „mniej, ale lepiej”. W przeciwieństwie do konkurencji, która zasypuje widzów tysiącami godzin treści, Apple stawia na selekcję. Każda produkcja, od „Ted Lasso” po „Severance”, jest dopracowana pod każdym kątem. To przyciąga wymagającą publiczność, która zmęczona jest „scrollowaniem” w nieskończoność pośród tytułów znikomej wartości. Apple udowodniło, że w walce o uwagę użytkownika jakość bije ilość.
Inwestycje w gwiazdy hollywoodzkiego formatu też się zwracają. Martin Scorsese czy Leonardo DiCaprio to twarze, które gwarantują oglądalność na poziomie kinowym. Tego nie mogą zaoferować wszyscy. Przez lata konkurencja wyśmiewała małą bibliotekę Apple. Dziś to właśnie ona jest atutem - abonent wie, wchodząc na platformę, że nie zmarnuje czasu na szukanie, bo wszystko jest warte obejrzenia.
Zmienia się również postrzeganie subskrypcji. Dzięki pakietom z innymi usługami Apple, koszt przestaje być barierą, a zaczyna być uzupełnieniem ekosystemu. Tego połączenia hardware’u i software’u jeszcze nie było. Pozostali streamerzy sprzedają tylko kontent, Apple sprzedaje styl życia i ekskluzywność. To broń, która może okazać się śmiertelna dla rywali.
Przed nami nowa era streamingowych wojen. Jeśli Apple utrzyma obecne tempo produkcji i ich poziom, jego pozycja lidera jeśli chodzi jakość treści jest niezagrożona. Dla widza to świetna wiadomość – konkurencja zmusi Netflixa czy HBO Max do podniesienia poprzeczki. W ostatecznym rozrachunku, to widzowie wygrają w bitwie, która toczy się o każdy procent rynku.