Tańsze nie znaczy gorsze. Zaskakujące wyniki testu niezawodności telewizorów
Redakcja Rtings przez 3 lata testowała niezawodność większości modeli TV dostępnych na rynku.
Zespół Rtings zakończył już swój 3-letni test kilkudziesięciu telewizorów od największych producentów. Sprzęt był włączony przez ten czas przez ponad 18 tysięcy godzin, co przy używaniu TV przez 8 godzin dziennie daje nam rezultat ok. sześciu lat korzystania z telewizora.
Wyniki morderczego testu są zaskakujące, bowiem okazuje się, że na niezawodność telewizorów nie ma wielkiego wpływu ich cena. W teście drogi sprzęt psuł się z mniej więcej taką samą częstotliwością, jak tańsze modele TV.
Dobrze w teście wypadła chińska firma TCL, która produkuje nieco tańsze TV od Sony, LG czy Samsunga. Przez 3 lata testów spośród 10 telewizorów TCL doszło do kompletnej awarii tylko jednego modelu. Znacznie słabiej powiodło się natomiast Hisense. Z 13 telewizorów tej firmy aż 5 kompletnie się zepsuło, a 3 sztuki wykazywały spore mankamenty.
Dobrze w teście wypadły modele z panelami OLED, z którymi nie było większych problemów. Spośród 20 TV z panelami WOLED oraz QD-OLED kompletne awarie zaobserwowano tylko pośród trzech egzemplarzy. Jeśli chodzi o wypalenie takich paneli, to Rtings stwierdza, że nie jest to już problemem przy normalnym korzystaniu z OLED-ów. W teście oczywiście pojawiły się wypalenia na OLED-ach, ale Rtings podkreśla, że były to "tortury TV", a nie zwykłe warunki użytkowania.
"Część najtańszych modeli TV przetrwała nasz test bez żadnych problemów, natomiast kilka najdroższych sztuk padło w pierwszej kolejności. (…) Jeśli szukasz nowego TV, nie masz czego się obawiać kupując budżetowy model. Jeśli nawet pojawią się jakieś problemy związane z gorszą kontrolą jakości, to najprawdopodobniej jeszcze w okresie gwarancyjnym" - stwierdza Rtings.