AI wskrzesza zmarłych celebrytów. Rodziny protestują, platformy zaciskają pętle
Sztuczna inteligencja pozwala teraz tworzyć oszałamiająco realistyczne filmy ze zmarłymi gwiazdami - i nie wszystkim się to podoba.
W ostatnich miesiącach internet zalała fala deepfake'ów przedstawiających nieżyjące już legendy w sytuacjach, które nigdy nie miały miejsca. Rodziny ofiar takiego „cyfrowego wskrzeszenia” mówią wprost: to bolesne i obraźliwe.
Ilyasah Shabazz, córka Malcolma X, powiedziała w The Washington Post, że wizerunek ojca wykorzystywanego w tak beztroski i nieczuły sposób jest głęboko obraźliwy i raniący.
OpenAI zareagowało po tym, jak w październiku spadkobiercy Martina Luthera Kinga Jr. złożyli skargę na przedstawienie działacza z brakiem szacunku. Firma zablokowała możliwość tworzenia filmów z jego wizerunkiem w aplikacji Sora, która została uruchomiona we wrześniu. Teraz upoważnieni przedstawiciele lub właściciele praw do wizerunku „niedawno zmarłych” osób publicznych mogą żądać usunięcia treści z ich podobiznami.
Według AFP weryfikatorzy faktów analizowali nagrania pokazujące królową Elżbietę II reklamującą produkty w supermarkecie i... występującą na gali wrestlingu. Inne materiały „wskrzeszają” Michaela Jacksona, Elvisa Presleya, Stephena Hawkinga czy Malcolma X w rolach i scenach, w których nigdy nie wystąpili.
Hany Farid, ekspert od cyfrowej kryminalistyki z UC Berkeley, zauważa, że choć OpenAI wprowadził pewne zabezpieczenia, to z pewnością pojawi się inny model AI, który tego nie zrobi i dlatego problem prawdopodobnie będzie narastał.