Microsoft przegiął! Satya Nadella pławi się w luksusach kosztem tysięcy zwolnionych pracowników
Satya Nadella, prezes Microsoftu, otrzymał w 2025 roku 96,5 mln dolarów wynagrodzenia, czyli o 22% więcej niż rok wcześniej.
Z tej kwoty 84 mln stanowiły akcje firmy, 9,5 mln premia, a 2,5 mln pensja podstawowa. Rekordowa wypłata zbiegła się z okresem największych zwolnień w firmie od lat.
Od początku 2025 roku Microsoft zredukował ponad 15 tys. stanowisk, co objęło różne działy, jak gaming czy sektor odpowiedzialny za sprzedaż. Największa fala zwolnień miała miejsce w lipcu, gdy pracę straciło 9 tys. osób, czyli ok. 4% globalnej kadry liczącej 228 tys. pracowników. Wcześniej (w maju) koncern zlikwidował aż 6 tys. stanowisk.
Satya Nadella w liście do akcjonariuszy podkreślił, że decyzje o zwolnieniach były jednymi z najtrudniejszych, jakie musiała podjąć firma. Mimo przeszkód i kryzysie w branży gamingowej spółka zanotowała 15-procentowy wzrost przychodów rok do roku, rozwija narzędzia AI (Copilot) i rozbudowuje globalną infrastrukturę obliczeniową.
Według byłego wiceprezesa ds. HR, obniżki wynagrodzeń kierownictwa nie są w stanie zrównoważyć kosztów utrzymania tysięcy etatów, które w przypadku Microsoftu mogą sięgać nawet miliarda dolarów na 10 tys. pracowników.