Helldivers 2 zachwyca nie tylko rozgrywką? Nowa produkcja Arrowhead Game Studios pod lupą Digital Foundry
Helldivers 2 jest obecnie na ustach wszystkich fanów kooperacyjnych strzelanek. Nowy materiał Digital Foundry wskazuje jednak, że w grze robi wrażenie nie tylko intensywna rozgrywka.
Helldivers 2 to sequel gry, która była izometrycznym kooperacyjnym shooterem, a co za tym idzie, nie była to gra rozpalająca PlayStation 4 do czerwoności.
Wydana po dziewięciu latach nie tylko zmieniła perspektywę, dzięki czemu stała się trzecioosobową strzelanką, ale też przeniosła grę na nowy silnik. Dlatego nic dziwnego, że popularne Digital Foundry postanowiło przyjrzeć się stronie technicznej Helldivers 2. Pierwotnie mówiło się o tym, że gra może chodzić na Unreal Engine 5. Tymczasem redaktorzy podają, że Helldivers 2 działa na znanym z Warhammera 40K: Darktide silniku Autodesk Stingray, który został zmodyfikowany.
Aczkolwiek trzeba pamiętać, że nowe dzieło Arrowhead Game Studios jest nastawioną na sieciowe rozgrywki grą akcji, wobec tego wrażenie może robić nie oprawa, a skala.
Helldivers 2 to tytuł pełen akcji, a większość czasu spędzasz na walce z owadami i robotycznymi wrogami w grze. Te wymiany ognia mogą wyglądać dość nietypowo, zwłaszcza gdy wszyscy czterej gracze są ciasno skupieni, próbując bronić celu. Kluczowe jest tutaj to, jak wrogowie reagują na strzał: każde uderzenie pocisku powoduje pojawienie się małych kawałków krwi lub dymu, a także kawałków wnętrzności lub kawałków mechanicznych. Sprawia, że prosta czynność strzelania do wrogów jest satysfakcjonująca.
Możemy zdmuchnąć pojedyncze kawałki z każdego wroga, odrywając kończyny ogniem z broni ręcznej - lub unicestwiając je ogniem artylerii. Podobała mi się tutaj fizyka - zwłaszcza w ujęciu zagregowanym, gdy kadr jest po prostu wypełniony fizycznymi przedmiotami, cząsteczkami i rozpadającymi się wrogami. Budynki mogą zostać zniszczone w dramatyczny sposób, gdy zostaną trafione nalotami lub wysadzone w powietrze za pomocą dobrze umieszczonego granatu, a teren również deformuje się pod ostrzałem.
Autorzy materiału uważają, że Helldivers 2 nie jest żadnym krokiem milowym dla rozwoju technologicznego, co nie znaczy, że nie może się podobać, nawet w trybie wydajności.
Oświetlenie wolumetryczne jest często wykorzystywane, na przykład z snopami światła przebijającymi się przez skały i drzewa. Poziom jakości jest wysoki, prezentowany bez oczywistego aliasingu, nawet na PS5 w trybie wydajności. Chmury mają również charakter wolumetryczny, przynajmniej na niższych poziomach atmosfery, i rozwiązują się bez rozpraszających artefaktów. Nisko położona mgła również wydaje się być częścią równania, a mgła na poziomie gruntu często nadaje planetom pewną eteryczną jakość.
Zagęszczenie środowiska jest imponujące. Na różnych planetach jest wiele rozrzuconych skał, krzewów i kępek trawy. Biorąc pod uwagę rozmiar i rozmach gry, muszę sobie wyobrazić, że systemy proceduralne zostały tu szeroko wykorzystane, ale efekt końcowy wygląda dość naturalnie.
Co ważne gra oferuję tryb jakości i wydajności. Digital Foundry zauważa, że chociaż występują pewne różnice między nimi, to największa sprowadza się do rozdzielczości i różnicy klatek, gdyż performance mode działa w 1080p/60, a priorytetyzująca wizualia opcja chodzi w 1728p/30. Jednak w obu przypadkach występują pewne spadki, choć na szczęście nie są zbyt częste.
W mojej rozgrywce najgorsze, co widziałem, to około 50 klatek na sekundę, więc grze udaje się ogólnie pozostać dość blisko 60 klatek na sekundę, chociaż może spędzić dużo czasu, oscylując w granicy 50-ciu przy długich strzelaninach. Tryb jakości również ściśle blokuje docelową liczbę na poziomie 30 klatek na sekundę, ale wyraźnie ma problemy z napadami niespójnego tempa.
Co ciekawe, jeśli ktoś chciałby cieszyć się maksymalnie dobrą oprawą, zachowując stabilną płynność to zdaniem redakcji różnica między trybem jakości na PS5 a najwyższymi ustawieniami w 4K, nie jest zbyt duża.
Różnica między komputerem PC przy maksymalnych ustawieniach 4K a PS5 w trybie jakości jest niewielka, bez cieni o nieco wyższej rozdzielczości i nieco czystszego obrazu. Nadal jednak nie zapewnia nieskazitelnego obrazu, a aliasing pozostaje poważnym problemem. Na highendowym systemie korzystającym z Ryzen 7 7800X3D z RTX 4090 zazwyczaj patrzymy na liczbę klatek na sekundę w granicach 90-ciu z ustawieniami w pełni maksymalnymi przy rozdzielczości 4K.
To solidna wydajność, ale prawdopodobnie będziesz chciał zastosować pewne skalowanie rozdzielczości, jeśli grasz na wyświetlaczu o wysokiej częstotliwości odświeżania. Normalnie włączenie DLSS byłoby oczywiste, ale oczywiście skalowanie czasowe nie jest obecnie obsługiwane w tej grze.