Call of Duty to żyła złota napędzająca sprzedaż konsol Sony. Seria dominuje na PS5 i PS4
Batalia o przejęcie Activision Blizzard nadal trwa. Na początku miesiąca zarówno Amerykanie, jak i Sony, które jest jedną ze stron opowiadającą się przeciwko pozyskaniu przedsiębiorstwa, przesłali nowe dokumenty i odnieśli się do wielu spornych kwestii. Utrzymując swoje stanowisko, japoński producent podkreśla, że w przypadku usunięcia popularnej strzelanki z platform PlayStation, korporacja doświadczy sporych strat.
Microsoft pozostaje w kontakcie z przedstawicielami CMA i dostarcza szereg niezbędnych danych, próbując udowodnić, że pozyskanie twórców takich marek jak Call of Duty, Diablo czy Overwatch nie wpłynie na stan branży gier. Amerykanie wczoraj nawiązali współpracę z kolejną firmą, lecz nadal nie są w stanie przekonać japońskiego producenta i wydawcy, który twierdzi, że transakcja „nieodwracalnie zaszkodzi konkurencji”. Najnowsza odpowiedź przynosi kolejną porcję szczegółów dotyczących znaczenia strzelanki dla Sony.
Gry z serii Call of Duty były najlepiej sprzedającymi się produkcjami na konsolach PlayStation przez 9 z ostatnich 10 lat. Tylko w 2021 roku pozycję lidera przejął inny tytuł, który wyprzedził Call of Duty Vanguard – część, której rezultatami nawet Activision zbytnio się nie chwali – jednakże Japończycy nie podali do publicznej wiadomości dokładnych statystyk dotyczących wskazanego okresu.
Sony podkreśla, że nowe części Call of Duty cieszą się zdecydowanie większym zainteresowaniem społeczności PlayStation niż nowe produkcje rozbudowujące inne marki, takie jak chociażby FIFA – a w parze z popularnością idą oczywiście zyski. Producent po raz kolejny zwrócił uwagę, że IP jest „znaczącym czynnikiem napędzającym sprzedaż konsol”, a ewentualna decyzja o usunięciu CoD-a „prawdopodobnie wpłynęłaby na znaczną stratę części przychodów i skrócenie czasu”, jaki gracze spędzaliby przy konsolach. Na to Japończycy nie mogą sobie pozwolić.