The Last of Us - afery o mapę ciąg dalszy
Gry
1596V
Wczoraj informowaliśmy Was o tym, że niejaki Cameron Booth oskarżył Naugty Dog o plagiat i wykorzystanie zrobionej przez niego mapy komunikacyjnej Bostonu w grze The Last of Us. Dziś mamy ciąg dalszy tej telenoweli.
O ile wcześniejszy wpis na blogu Bootha był przepełniony jadem i chęcią wyciągnięcia od producentów gry odszkodowania, najnowszy wpis jest bardziej stonowany.
Dalsza część tekstu pod wideo
Właśnie rozmawiałem z Naughty Dog przez telefon i była to bardzo konstruktywna rozmowa. Nie mogę powiedzieć więcej w tej chwili, ale wydaje się, że sprawa zostanie szybko rozwiązana ku powszechnemu zadowoleniu. Mogę powiedzieć, że deweloper przyznał się do błędu z wykorzystaniem mojej mapy i bardzo za to przepraszał. Ja również przeprosiłem za zbyt jadowity post za pierwszym razem
Wybrane okazje dla Ciebie
Crimson Desert Day One Edition Gra PS5
-38.46 zł
Kup teraz
209.99 zł
Fotel gamingowy RAZER Enki Pro Czarno-zielony
0 zł
Kup teraz
3621.07 zł
Kontroler FROGGIEX FX-SP-GP1-B Czarno-biały
0 zł
Kup teraz
179.99 zł
Oświetlenie gamingowe TRACER Ambience Smart Hexagon Regulacja jasności, Wi-Fi, Bluetooth (6 szt.)
0 zł
Kup teraz
99 zł
- napisał Booth. Tak jak wspomniałem wczoraj - sprawa zakończy się polubownie, a pan Cameron dostanie zapewne odpowiedni przelew na konto. Wilk syty i owca cała. Niemniej jednak osoba, która dopuściła się plagiatu w tak dużej firmie jak Naughty Dog powinna dostać po premii.