"Ludzie handlują używkami, bo gry są dzisiaj za krótkie. Sam bym taką oddał"
Gry
1317V
PS4
XONE
Temat handlu używanymi grami, to w ostatnich tygodniach jedno z najgorętszych zagadnień poruszanych przez branżowe serwisy, producentów gier i samych graczy. Jedni, jak chociażby Cliff Bleszinski, bronią wspomnianej blokady, inni starają się podejść do tego z innej strony.
Christofer Sundberg z Avalanche Studios, który wraz ze swoją ekipą pracuje obecnie nad grową adaptacją Mad Maxa ubraną w szaty sandboksa, doskonale rozumie, dlaczego gracze handlują używkami.
Dalsza część tekstu pod wideo
Wybrane okazje dla Ciebie
Figurka HASBRO Marvel Legends Niewidzialna Kobieta G08015X0
0 zł
Kup teraz
89.99 zł
Street Fighter 6 Years 1-2 Fighters Edition Gra NINTENDO SWITCH 2
0 zł
Kup teraz
218.69 zł
Fotel gamingowy DIABLO CHAIRS X-Horn 2.0 (L) Czarno-niebieski
0 zł
Kup teraz
849 zł
Mata pod fotel gamingowy ASUS ROG Cosmic Mat II
0 zł
Kup teraz
349.99 zł
Jest to rzeczywiście problem, ale wynika z tego, że gry są zbyt krótkie. Chodzi mi o to, że kiedy można przejść dany tytuł w 8 do 10 godzin, sam również bym go zwrócił, bo nie ma powodu, dla którego miałbym zagrać w niego jeszcze raz.
Kolejny głos rozsądku? Najwyraźniej tak. Zamiast blokować używane gry, twórcy powinni zadbać o ich jakość, o czym również wspomina poniekąd Sundberg.
Jeśli produkcja oferuje niewielką różnorodność, to nie ma motywacji, aby ją zatrzymać - chyba, że chcesz mieć ładny regał z grami. Naszą odpowiedzią na tę sytuację jest właśnie Just Cause. Co tydzień wpadam do sklepu z używkami i zazwyczaj nie zauważam tam zbyt wielu kopii Just Cause
- kończy Sundberg. Cóż pozostaje życzyć jego ekipie powodzenia w produkcji Mad Maxa. Obyśmy po premierze mogli zacytować słowa szefa Avalanche Studios ozdabiając pudełkiem z grą nasz regał.