Przegląd Eroge [+18] #60 Mamatoto -a record of war- [taktyczna/RPG]

BLOG
28V
user-88981 main blog image
kajtji | Dzisiaj, 12:09
Poniżej znajduje się treść dodana przez czytelnika PPE.pl w formie bloga.

Elo, blog dla ludzi dorosłych z depresją (depresja opcjonalna).

Tytuł: Mamatoto
Producent: Alicesoft
Link do angielskiego fanowskiego tłumaczenia: tutaj
Gdzie kupić: cyfrowo nigdzie

Wstęp:

 Po ostatniej grze Alicesoft (Daiakuji) naszła mnie ochota na znowu coś od nich. Jako, że moje wybieranie gier do grania działa, jak ruletka (tak, jestem hazardzistą), to wylosowała mi ona Mamatoto, grę z 1999. Nie powiem, nie żałuję. Gra to ciekawy produkt, zwłaszcza jeżeli spojrzymy na późniejsze produkcje tego studia, bo parę z nich (zwłaszcza Rance IX) całkiem mocno inspirowały się Mamatoto. 

 Fabuła:

 Historia tej gry jest z lekka naiwna. Zaczyna się to tak, kiedyś był jakiś król i wpadł on na genialny pomysł. Było takie powiedzenie, jeżeli Mahomet nie przyjdzie do góry, to góra przyjdzie do Mahometa (mogłem coś pokręcić), władca wziął sobie to do serca i zmienił swój zamek w chodzącą fortecę, tak oto narodziła się nowa era wojen, gdzie to zamki mogą się poruszać.

 To było wiele setek lat temu, w teraźniejszości przyjdzie nam śledzić losy młodego i genialnego generała o imieniu Nanas. Pewnego razu stwierdził on sobie, że jeżeli podbije cały świat, to nie będzie więcej wojen, będzie pokój i spokój. Myślenie trochę naiwne, ale, że jest on człowiekiem czynu, to oczywiście, że mu się to uda (a może nie?). Ma też siostrę Arvy i może ją w sobie rozkochać (ją, oraz parę innych słodkich panien, o tym potem).

 Królestwem Mamatoto włada zaś król Kakaro (ojciec Arvy i Nanasa). Szybko się okazuje, że jest wielkim miłośnikiem rzeczy bardziej gwałtownych niż spokojnych. W każdym razie fabułą wygląda tutaj tak, lecimy po zamkach i je podbijamy (gra jest liniowa), a przy tym pojmujemy wrogich dowódców i robimy na nich wololo. W sumie to prawie dosłownie, bo o ile w Daiakuji trzeba było się postarać, aby takiego gagatka przekonać do naszych racji, to tutaj wchodzi Nanas, cały na biało i mówi "bądź mym podwładnym", a oni się natychmiast na to godzą.

 Fabułka generalnie była ok i tylko tyle, w grze było też sporo postaci (20grywalnych), ale mało która była należycie rozbudowana, trochę szkoda, ale cóż, to gra bardziej GAMEplaywa niż visual novelowa.

 Gameplay:

 Gra skomplikowana nie jest, dlatego bardzo bolał mnie niespodziewany początek, jakim jest dosyć długi i rozpisany tutorial (w grach Alicesoft to nie częsty widok). W każdym razie, mamy tutaj walkę rozgrywaną na siatce w turach (mi się to zawsze kojarzy z Heroskami, ale pewnie bardziej trafnym porównaniem byłyby gry jak: Fire Emblem, Utawarerumono czy Rance IX, ewentualnie może X-com) i dzieli się ona na dwa typy.

 Typ 1: wybieramy jednego generała, każdy ma różne statystyki, wiecie siła i tym podobne, a także to ile jednostek może kontrolować. A więc większość naszej armii w tej grze stanowią Dzieci (Kids - tzn. to jakieś zmutowane rośliny czy coś, nie prawdziwe dzieci, no niestety). Wybieramy więc dzieci i idziemy walczyć. Ale spokojnie, nie bójcie się, to czy dziecko umrze, dozna jakiejś krzywdy podczas walki nie ma znaczenia, gdyż każde i tak można użyć tylko raz, bo mają zbyt mało sił, aby przetrwać całą walkę, więc po jej zakończeniu znikają na zawsze.

 Typów dzieci jest kilka i każdy ma swoje umiejętności, są zwykli wojownicy, którzy mogą tylko atakować, ale także teleporterowcy, którzy mogą innych teleportować czy kamikadze, którzy mogą zrobić kamikadze (wybuchnąć). Jeszcze tam było parę, ale mi szkoda czasu na opis.

 W tym segmencie mamy zabić tyle wrogów ile się da, zanim oni przejdą na drugą stronę ekranu. Jeżeli to zrobią, to później powrócą podczas drugiej fazy walki.

Typ 2: Tu nie mamy do wyboru dzieci, za to wybieramy paru dowódców naraz. Będą oni bronić serca Mamatoto przed przeciwnikami, którym udało się przedrzeć w pierwszej fazie walki. Gra oczywiście parę razy próbuje ten schemat trochę urozmaicić i dostajemy kilka dosyć prostych dungeonów. Generalnie rozgrywka jest prosta, ale przy tym całkiem przyjemna. Dowódcy mają też swoje umiejętności, choć to w większości ataki obszarowe. 

 W grze mamy też coś takiego, jak budowanie miasta, eee nie zrobiłem screena tego segmentu, więc wyobraźcie sobie coś na wzór tetrisa, gdzie układacie sobie różne figury geometryczne (każda składa się z kwadratów). Większość z nich odblokowuje nam możliwość produkcji określonego typu Dzieci, lub nam je ulepsza. Są też "fejkowe budynki", które będą celem ataku określonego typu przeciwników (jak tylko uda im się przedrzeć).

 Mamy tu też specjalne sklep Pulpeta (sprzedaje takie fajne obrazki i "żywy towar") oraz ulepszenia bronii. 

Ostatnia część gameplayu, to Nanas Mode i Kakaro Mode. W pierwszym wybieramy z kim pogadać ma Nanas (ogranicza się to tylko do kobiet), zależnie z kim pogadamy ile razy (a tu jeszcze daje się punkty ludziom przed walką, to też ważne), to z tym kimś skończy Nanas (co to nam daje? ja oczywiście wziąłem jego siostrę, dostałem za to krótką scenkę pod koniec gry i dwa screeny (była naga na jednym), trochę mało, aby przechodzić grę po parę razy, aby mieć zakończenie każdej niewiasty). 

 Kakaro mode to inna para kaloszy, a dokładniej:

 Aspekty erotyczne:
 W Kakaro mode zobaczymy 99% treści dla dorosłych (możemy go w całości pomijać jak ktoś nie lubi zbyt gwałtownych scen). I tu ważne, jak zbyt bardzo... rozkochamy w sobie pewnie niewiasty, to nie będą one już zdatne do walki, więc uważajcie z tym. Jak szkoda wam jednostek, to Kakaro może odwiedzać sklep Pulpeta (on ma tak naprawdę inne imię, ale zawsze zapominam dokładnej pisowni), gdzie to kupuje różnorakie gazetki, filmy czy żywy towar. Szczerze zawartość +18 była tu dosyć przeciętne, aby nie powiedzieć, że trochę na doklejkę. Gra raczej dla fanów gameplayu niż sztuki/ładnych widoków.

Podsumowanie:

 Po prostu dobra gra z małą dawką obrazków przyrodniczych jako bonus. Warto sprawdzić.

Kącik zboczeń z tematu czyli lanie wody:

 Dzisiaj nie mam wam nic do powiedzenia, nara.

Oceń bloga:
6

Komentarze (5)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper