Kącik czytelniczy cz. 2
Witam w drugim kąciku czytelniczym. Tym razem z okazji wakacji( nie miałem lepszej okazji) komiksów aż cztery. Zapraszam.
Ps. Obrazek już robię.
Kolejny komiks z serii "te co coś zmieniają w uniwersum". Ten też napisał Geoff Johns. Głównym bohaterem jest Flash który chcąc ratować swoją mamę przez przypadek trafia do alternatywnej wersji świata. Jest ona strasznie ********. Np. Batmanem nie jest Bruce tylko jego ojciec- Thomas, Superman został porwany przez rząd, Aquaman chce podbić ziemie itd. Rysunki są dobre chociaż niczego nie urywają. Chociaż nie brakuje tu relacji między bohaterami to jest to typowy komiks akcji. Mam za to taki jeden problem-chociaż fabuła nie jest skomplikowana to nie wiem jak to ma się do wydarzeń w New 52. Reklamowali go jako jego początek. No i co? Nic nie rozumiem. Koniec z czytaniem komiksów w tył... Chociaż nie- nie :)
Trochę zapomniana seria która przecież jest klasyką. Na szczęście w 2015 zostało wydane nowe wydanie całej serii. W 100% wygląda jak oryginał. Co do samego komiksu- był to jeden z pierwszych tomów więc: rysunki są tragiczne. Nie wiem jak wyglądały by wtedy w porównaniu z innymi komiksami(których wtedy w Polsce jeszcze nie było dużo). Fabuła jest banalna. Komiks jest kruciuteńki .Jednak cała seria pokazuje jak zmieniały się kryminały przez lata.
To był jeden z pierwszych tomów Star Wars Legendy. Wiecie "tych nowych".Opowiada on historie Thoma, który pierwszy ukończył szkołę imperialną( po przejęciu władzy przez imperium). Przylatuje on z klasą na Coruscant na takie jakby zakończenie roku. Okazuje się jednak, że cała szkoła oprócz niego postanowiła przeprowadzić zamach na imperatora. Thom poznaje Dartha Vadera i razem muszą ratować swojego władcę. Anakin jest wtedy świeżo po przejściu na ciemną stronę mocy co widać w jego osobowości. Szczególnie w zakończeniu (dość zabawnym poza tym) to można zauważyć. Wykonuje on rzecz której nie zrobił by w późniejszym okresie. Rysunki komiksu jak zawsze stoją na najwyższym poziomie. Jest to jeden z lepszych komiksów tej serii.
Dla mnie pomysł komiksów na podstawie filmów Star Wars był wprost doskonały. Jednak wykonanie było tragiczne. Po pierwsze są one króciutkie- gdyby Star Wars było serią filmów na podstawie tych komiksów to prawdopodobnie został by uznany za światowe arcydzieło za rozwinięcie czegoś takiego. Po drugie rysunki- co to ma być? Dla mnie najgłupiej wygląda Snoke... to znaczy khy khy! Jar jar! Jedyne co może je usprawiedliwiać to cena 20 zł. Chociaż i tak wygórowana. Uprzedzając pytania- tak wszystkie takie są.
Tak więc to koniec. Nie chcę znowu rzucać nie śmiesznymi żartami więcpo prostu: Newkolegi.blogspot.com.