Forza Horizon 6 - cóż mógłbym powiedzieć na początek...
Gdyby taka gra jaką jest FH6 ukazała się za mojego dzieciństwa, to skakałbym z radości i klaskał uszami jednocześnie. Pod pewnymi względami odbierałbym grę jako cudowną piaskownicę do zabawy, a pod innymi nie rozumiał jej do końca z racji młodego jeszcze wieku.

Forza Horizon 6 to nie tylko gra wyścigowa, o samochodach, o motoryzacji, ale też pewna wspaniała wycieczka do wyjątkowego i jedynego w swoim rodzaju kraju jakim jest JAPONIA. Poznawanie kultury, chłonięcie "tego" klimatu, podziwianie widoków jak z pocztówek, zwiedzanie terenów i sielankowa, spokojna jazda jeśli mamy na to tylko ochotę. Miałem włączyć na chwilę i sprawdzić co i jak, gdzie i kiedy, a pochłonęło mnie na dłuuuugie (brum brum) godziny, a czym dalej w japońską przestrzeń publiczną, tym trudniej odłożyć kontroller na półkę i wyłączyć odbiornik telewizyjny typu SAMSUNG S90F. Dziś wstaję po wczorajszym maratonie w het dalekiej Azji i odrazu po przebudzeniu myślę kiedy wskoczę z powrotem za kółko mojej jednej z różnych bryk w garażu i ponownie poczuję to coś.

PLAYGROUND GAMES - w czym są świetni? W grach samochodowych - ok - weźmy całe nasze doświadczenie z poprzednich projektów, wybierzmy wyjątkowe miejsce, porzućmy starsze już urządzenia do grania, skupmy się tylko na obecnej generacji. I mamy "next genowe" wyścigi, które gdyby nie ikony gry na ekranie, ciężko byłoby odróżnić momentami od prawdziwej Japonii. Ale tu oprócz świetnych technikalii, które rzecz jasna nie są też idealne i sprawne oko dostrzeże pewne ułatwienia i kompromisy, to całość razem z wizją artystyczną, sprawia, że po ciężkim dniu, relaksuje się fantastycznie i koję moje trudy dnia. Sympatycy poczują się jak w raju, inni powinni być zachwyceni. Najwięcej z tego wycisną pewnie miłośnicy wyścigów, silników, eksploracji i jazdy stylu wszelakiego. Przy okazji, po takim czymś, aż nie mogę się doczekać kolejnego FABLE.
.png)
Bo oprócz całej otoczki, kultury, jest jeszcze tona zabawy, ściganie się i rywalizacja. Zabawy, która zaspokoi potrzeby na bardzo dłuuugo (powinna), a to co się momentami dzieje przyprawia o najszczerszy i najszerszy uśmiech od lat. To nie jest gra typu - o zróbmy sobie kolejnego HORIZONA - to projekt przemyślany, inteligentny, robiony z pasją, sercem, który dostał tyle czasu ile potrzebował, nie poszedł na skróty i nie próbował wymyślać koła na nowo. Zresztą co się dziwić, wybierając Japonię, nie można było tego zepsuć, bo nie wypada. Jeśli ktoś nawet nie lubi się ścigać, to niech chociaż spróbuje na chwilę, aby poczuć to wszystko i dostrzec jak gry niby tylko o autach, mogą być małymi dziełami sztuki.

WIDZE CO CHCIAŁEŚ TUTAJ ZROBIĆ - jeśli tak objąć wzrokiem, skalą i rozmachem całe przedsięwzięcie, uważam że Series X i Series S przyjął i zmieścił to wszystko dosłownie na styk. Ale z drugiej strony pozwolił też i na trochę więcej niż dotychczas. W każdym bądź razie, dlatego teraz zaczynam baczniej przyglądać się XBOX HELIX, i dostrzegać jego sens i potencjał. Perła wśród studiów Microsoftu i ich gier, która realnie może mnie zachęcić i przekonać do ich kolejnego sprzętu. Bo jeśli teraz jestem zachwycony, cieszę się niesłychanie i bawię się świetnie, to co będzie potem. No właśnie.

Udźwiękowienie, muzyka, różne efekty wizualne tylko grubo potęgują doznania. Dla mnie to ociera się o perfekcję, i tu raczej na Xboxie będę grał i chłonął już do końca, ale siedzi mi z tyłu głowy, iż jeśli tytuł ukaże się na PS5 PRO, to jestem więcej aniżeli przekonany, że gracz potem długo nie przeżyje niczego podobnego. I nie krzykiem - patrz prawdziwe 4K, najlepsza wersja, a tym, że będzie błyszczeć jeszcze jaśniej swoim i tak już cudownym blaskiem.

SMACZKI, DROBNOSTKI, I INNE - nie wiem czy to przez dobre nagłośnienie (na słuchawkach pewnie też), ale "strzelanie" rury wydechowej w tunelu jeszcze nigdy nie brzmiało tak wspaniale. Za każdym razem jak przejeżdżam dobrym autem i przyśpieszam i puszczam gaz, to aż się głośno uśmiecham. "Głupie" iskry, rozwałka, mgła, wąskie uliczki nocne i dzienne oświetlenie to jest nowe rozdanie w serii. I to dodaje ogromnego smaku, pikanterii i immersji. I tak - nie ma ogromngo ruchu pieszego i samochodowego w TOKIO, ale czy to ważne? Czy to miało być GTA? No jasne, że nie. To zupełnie dwa różne tytuły.

Chwilami mówiłem nawet sam do siebie "to jest jak Assassin's Creed Shadows" czyli w sensie również piękne pod względem roślinności, oddania detali Japonii, jak na Prosiaku od Sony, a wiemy jakie to tam robi wrażenie, tylko że teraz w czasach współczesnych, dodatkowo z pięknymi brykami. Tu zagrało wszystko, połączone ze sobą w jedną całość. Czuję się znowu jak ten mały chłopiec, który dostał najlepsze zabawki. Niech duch Japonii i kultura pochłonie Cię na całego. Jakby tego było mało, to kropkę nad i stawia wspaniała japońska motoryzacja. A jak wiemy ta ma bogatą ofertę i historię. Ach ta TOYOTA. Też masz słabość?

Forza Horizon 6 to coś więcej niż "wyścigi" sam nie jestem jakimś entuzjastą czy zapalonym fanem, ale tu to zupełnie coś innego. I opowiadania innych, zrzuty ekranów, recenzje nie oddadzą tego, co wyciągniesz samemu sam na sam. Dla każdego z osobna to podróż indiwidualna, po swojemu, na własnych zasadach i własnych odczuciach. Nikt Ci z góry nie narzuci jak masz do tego podejść i to odebrać. Wszystko zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. Ty dostałeś tylko źródło i różne ścieżki, a co z tym zrobisz to....

Gra na długie miesiące? Oczywiście i bardzo dobrze, jak najwięcej tego dobrego, do oporu. Bo wyjątkowej zabawy nigdy za wiele. Jasne, na pewno po czasie emocje opadną, hype spadnie do akceptowalnego poziomu :) ale wszystko inne pozostanie. Także polecam i pewnie polecę też po kilku miesiącach, a nawet latach. Ja jestem zachwycony, usatysfakcjonowany, a kto nie to cóż, trudno. Takie jest życie. Ja cieszę się, że mogę tego doświadczać po swojemu. Nawet pomimo włączonych ułatwień i asyst w grze 😉
