Szybki temat #17 - Te wojenki, czy warto było? A komu to potrzebne, a po co? - fakty i mity
Często niesłusznie można usłyszeć, wyczytać gdzieś pewne opinie i zdania na temat konsol PlayStation czy Xboxów. Teorie wyssane z palca, pobożne życzenia, powielanie plotek, wprowadzanie w błąd. Pod tym kątem powstało wiele mitów, a jeśli pojawiają się jakieś fakty, to nie chcą być one przyjmowane do wiadomości z różnych względów. Winę po części ponoszą gracze walczący ze sobą o dobre imię danego plastiku, ignorując dowody i wiedzę jaka jest dostępna od ręki, jeśli tylko chcemy się nią posłużyć, i nie przywiązujemy większej uwagi do tego na czym gramy, gdzie gramy i kiedy gramy. Rynek i część rozrywki do której wchodzimy wybierając daną konsolę, czy nawet ich kilka, jest jaki jest i nasze życzenia czy niedopuszczanie do świadomości pewnych informacji tego nie zmieni. A oto luźne przemyślenia, fakty i mity na temat gier, sprzętów i konsol z ostatnich znanym nam wszystkich lat. Zapraszam.

WAR, WAR NEVER CHANGE - bitwa na teraflopy, kilka efektów graficznych, rozdzielczości, klatki na sekundę, czasy wczytywania, a ostatnio nawet na controllery czy pobór prądu (sic!). I cały czas od lat to samo, bez większych zmian, do znudzenia i politowania. Żadnej zmiany w myśleniu i zachowaniach - ba, mam wrażenie że jest gorzej niż było te kilka lat temu. Gracze się starzeją, nie są coraz młodsi, myślałem że z wiekiem zrozumieją, odpuszczą, ale to nadal trwa i ma się solidnie. Oczywiście wiadomo o kim piszę. I po co? W imię czego? Przecież ten za kogo walczą, nie ma nawet pojęcia że taki i taki Kowalski w ogóle istnieje.


Zamiast obrzucać się czymś nieprzyjemnym, i biadolić trzy po trzy, można byłoby w tym czasie ukończyć conajmniej trzy piorunujące INDYCZKI. Niektórzy jadą już takim hardkorem, że czas poświęcony na wszystkie te wygibasy, zastępuje przygody z zaliczenia dwóch tytułów AA, a u innych nawet jednej, solidnej i mocnej produkcji triple AAA. Skala jest powalająca, ciężka do zrozumienia.

A po co to? A komu to potrzebne? Czy to jeszcze normalne, akceptowalne, czy podchodzi pod... Jestem ciekawy czy mają z tego jakieś korzyści, hmm czy w ogóle coś z tego mają, czy siedzą w tych piwnicach i w kółko to samo. Bo wątpię aby Sony czy Micro wynajmowało farmy troli, aby ocieplać kształtować swój wizerunek, a innych poniżać i szkalować. Przez co tym bardziej nie rozumiem i już raczej nie zrozumiem. A może kiedyś dowiemy się sekretów, tajemnic, jakie za tym stały? Albo utwierdzimy się w przekonaniu że żadnych spisków nie było, ziemia dalej jest okrągła, a "oni" tak walczą, bo po prostu już tacy są 🤢

Twórcy platform nie przejmują się tym choćby odrobinkę i od lat trzymają się swojej polityki. Czy to XBOX, czy PLAYSTATION. Oczywiście występuje tu rywalizacja kiedy jest do tego okazja, szansa. Kiedy jednemu powinie się noga drugi to wykorzystuje. XBOX 360 pojawił się wcześniej, aniżeli PLAYSTATION 3, wykorzystując po części projekt procesora CELL, kiedy to nieuczciwy do końca IBM, potajemnie opracowywał procesor do drugiego klocka w historii, na bazie prototypów i testów CELLA do PS3. Kiedy indziej po ogromnej, premierowej wpadce (o czym jeszcze będzie), XBOXA ONE, sytuację doszczętnie wykorzystał SONY z PLAYSTATION 4.

Proste wymienianie się grami, możliwość zabawy "offline" to okazja na przechylenie szali na swoją stronę bez żadnych sentymentów i zbędnego zastanawiania się. Biznes jest biznes i każde korpo zrobi wszystko aby przetrwać, zarabiać. Od czasu do czasu robiąc coś dobrego dla graczy. Otoczka temu wszystkiemu nadal towarzyszy, są w tle gry, pokazy, wywiady, dyskusje. My się tym zachwycamy, bierzemy w tym udział, tak to się kręci, taka jest ta jedna z gałęzi tego przemysłu. Jeśli jesteśmy normalni i przestrzegamy regulaminów - nic nam nie grozi, jeśli wcześniejsze moje słowa zabrzmiały trochę groźnie, że korpo, że coś jak Cyberpunk, wbite pazury, macki zła. Spokojnie jeszcze nie 😁 po prostu każdy chce zarabiać na własny sposób i zrobi to nie pytając nas o zdanie i czy nam się to podoba czy nie. Ostatnio jest tak, że albo się dostosowujesz, albo szukasz sobie innego hobby. Chociaż jeszcze kiedyś liczono się trochę z graczami, ale czasy się zmieniły, wymagania również niestety.

No dobrze, a więc jakie to rynkowe i growe fakty i mity na temat ostatnich konsol można napisać pogrubionym pismem na kartce papieru które raczej nie powinny podlegać dyskusji.
XBOX
FAKTY - Bardzo mocna marka po pierwszym Xboxie w historii i jego następcy Xbox 360. Ogromna rzesza fanów, świetne pomysły i jeszcze odczuwalne przyjaźne podejście do graczy. Po premierze Xbox One, istna katastrofa. Najgorszy przykład jak można pogrzebać produkt, jego styl i zaufanie budowane latami. Po tym Xbox się już nie podniósł. Pomimo prób odwrócenia absurdalnych decyzji i wyjątkowych funkcji dla gier i graczy nie udało się wrócić do równej rywalizacji i lat świetności i innowacyjności. Pozostali tylko wierni fani, których z roku na rok coraz mniej. Realnie jeszcze mniej, bo po Xboxa Series S sięgał jeszcze inny target graczy. No nie wiele już ich zostało, ale czy to powód aby się tym tak bardzo przejmować, rwać włosy.

XBOX ONE X wyszedł trochę przed szereg i dał iskierkę nadzieji, że wróci na rynek godny konkurent dla innych, było nawet obiecująco przez pewien czas, fajnie i miło, ale widmo roku 2013 ciążyło niezaprzeczalnie na brandzie, dużo osób uciekło przez to wcześniej na teren PlayStation i tam pobudowało swoje biblioteki cyfrowe. Nawet Ci którzy wiedzą na własnych palcach i wzroku jak świetny był Xbox og i X360. One X kusił, ale było też PLAYSTATION 4 PRO, które te chwile namysłu i wahań skutecznie studził.

Na Xboxie nadal gra się świetnie, pomimo fatalnej sytuacji sprzedażowej i rozmienieniu marki na drobne. Cały czas pojawiają się tytuły jak na innych platformach, czasem z opóźnieniem jak FINAL FANTASY 16, SILENT HILL 2, DEATH STRANDING, a w innych przypadkach narazie na klocku zagramy w CREATURES OF AVA, ORI, KEEPER. Nie wspominając o grach ze stajni studiów Microsoft, dostępnych w pierwszej kolejności na Xboxa.

Grając kilkanaście lat w ekosystemie Xboxa, posiadając ogromną bibliotekę gier, nagród, punktów - nie stracimy tego wszystkiego nagle w jeden dzień. Jeśli faktycznie MS wygasi kiedyś zielony segment, to zajmie to wiele, wiele lat. Do tego czasu nadal będzie to wszystko działać jak dotychczas, a do ostatecznego końca nie dożyjemy, więc martwienie się na zapas zbędne i strach przed plotkami że wszystko stracimy jest wyssane z kaktusa. Cieszyć się tym co jest, będzie i bawić ile wlezie nie zawracając sobie zbytnio głowy tym wszystkim.

MITY - Xbox nie ma gier. Boję się, mam spore obawy, nie wiem czy będę w stanie ukończyć te wszystkie gry, które mam zaległe nie tylko na najnowszego Xboxa Series X, ale i X360, jak i w ramach wstecznej kompatybilności. Ponad 600 gier i to tylko w jednym "obozie" nie wspominając o tych grach, które dopiero się ukażą niedługo, w tym roku, bądź w niedalekiej przyszłości. Jest w co grać na bieżąco i będzie jeszcze długo.

Fakt że XBOX zaorał sam siebie, bez niczyjej pomocy, na własne życzenie, po pamiętnej premierze TV, TV, TV, always online, kup se 360-kę jak Cię nie stać na One, albo jak nie masz internetu, i już nigdy nie odzyskał pełni sił - tu nie dziwota - kto po takiej wpadce zaufał by ponownie jakiejkolwiek firmie, to był niewybaczalny i nieodwracalny błąd, który zaważył na tym, że Sony "nic nie musi". Ale jak to większość głosi koniec Xboxa to jeszcze się nie stanie. Klocek będzie prawdopodobnie funkcjonował pod swoją nazwą wykonywany przez innych tech gigantów jako sprzęt 3rd party. Microsoft będzie zaś wydawać swoje gry wszędzie tam, gdzie spełniać będzie to wytyczne i standardy. Wszystko wskazuje na to, że jeszcze ten jedyny raz na własnym urządzeniu (rewolucyjnym?), ale możliwe że na zasadzie - hej zrobiliśmy jeszcze sprzęt, chcesz kupuj, nie to nie bo i tak nam już nie zależy - wydajemy wszędzie, jesteśmy multiplatformowym wydawcom, a Tobie dajemy wybór. Teraz to dopiero będą robić poważne pieniądze, ale kosztem własnej tożsamości, oryginalności, marki.
PLAYSTATION
FAKTY - największa baza graczy, fanów, największa społeczność, ale i też największa baza krzykaczy. Dobre i bardzo dobre gry ekskluzywne przez długi czas istnienia różnych iteracji konsol z rodziny PlayStation. Na papierze - lepsze podejście do graczy, dla graczy. Brak większych wpadek, stabilność, solidność. Dobre miejsce do grania, można spać spokojnie. Wybór jakiejkolwiek konsoli PlayStation, to świat pełen zabawy, świetnych i wyjątkowych gier. Lider rynku dużych konsol. Podązający swoją drogą, nie oglądający się na innych. Wypuścili PlayStation 5 Pro, bo mogli. Czy dobrze czy źle, to już zahacza o mity.

Posiadający najlepsze studia tworzące gry i jedne z najlepszych marek w historii. Niektóre to już absolutne legendy - gry jak i studia. Pomiędzy, obecni włodarze, nie potrafiący do końca wykorzystać ich potencjału. Od paru lat, pogubieni w rzeczywistości i kierunku jakim chcą podążać. Usilne dążenie do udanej "gry usługi" która bardzo szkodzi marce, i jej finansom, co może źle odbić się w przyszłości. Utrata wyjątkowości i unikalności przez wydawanie gier również na platformę PC, co wcześniej było nie do pomyślenia ze strony PlayStation i dotychczas było największym argumentem i magnesem, przyciągającym do ekosystemu Sony. Obecnie zmiana polityki w tym zakresie zapowiedziana, lecz fakt pozostaje dokonany. Siła marki i pewna magia nadal odczuwalna, choć już nie jak kiedyś.

MITY - Czy mając tylko PlayStation, zagramy na tym we wszystko i nie będzie nam potrzebne inne urządzenie? Nie. Pomimo iż PlayStation dostaje sporo gier od innych wydawców, dość często tylko tutaj, to nie posiada wszystkich gier jakie istnieją. Nawet jeśli będzie dostawać regularnie perełki Xbox Game Studios. Narazie nie wszystkie jeszcze się pojawiają i nie równolegle. Nie ma tu też żadnej gry od NINTENDO, które w opinii wielu graczy, to jedne z najlepszych gier pod względem mechanik, dostarczanej radości i zabawy w ogóle, niedostępnej nigdzie indziej. Nie ma też kilkunastu conajmniej dobrych gier dostępnych tylko na PC.

Czy PlayStation 5 Pro było potrzebne? To bez znaczenia. To opcja - wybór, do którego nikt nie zmusza. Kto może sobie pozwolić będzie cieszył się z gier jakie ukazują się lekko milsze dla oka wizualnie, czasami nawet zauważalnie. Ale nie sprawi to że posiadacze "zwykłej" PS5 będą mieli czego żałować, czy o zgrozo będą gorsi. Zabawa i gry tak samo grywalne i przyjemne są dostępne na każdym z PlayStation 5 - premierowej, slim jak i Pro.

PA TERA, ALE URWAŁ I PO CO MU TO BYŁO
PlayStation jest liderem branży, zamiast fajnie o tym dyskutować, to atakują tych co bawią się wyśmienicie również gdzie indziej. Nie są jedyni co tak robią, jasne, ale są najbardziej nieznośni i najgłośniejsi. To nie fakt ani mit, a opinia.

Czy kupując różne urządzenia, będę bawił się na nich dobrze, bez względu na platformę, czy będę zadowolony, czy coś stracę. Pamiętacie jak HARRISON FORD W ŚCIGANYM wynajmował pokój u Polaków i babka powiedziała po polsku do syna: JA MYŚLĘ ŻE ON BĘDZIE ZADOWOLONY.

Dawaj do PlayStation, nie ma nic lepszego na świecie, ja tak powiedziałem, tak musi być i koniec, nie ma innej opcji, nie ma lipy, jak możesz myśleć inaczej, no chodź tu, co się zastanawiasz. No szybciej, na co jeszcze czekasz, mam Ci pokazać jak tu jest fajnie.

DO MNIE PAN KU...CZĘ PIJESZ, DO MNIE?
NIE , ja dokogo nie piję. Piszę, czy tam mowię jak jest - BANKAI MAX 84 😆. Cudowna forma rozrywki, wspaniałe chwile, przeżycia i chyba nigdy nie zrozumiem tych wojenek, zaczepek, filołków. Nawet tu byliśmy świadkami poszczególnych sytuacji, kiedy robiono nawet w tym kierunku różne wpisy, nie mające w ogóle z hobby, pasją i faktami nic wspólnego. Tak aby tylko pasowało pod - sorry - chore przekonania. Dziś "delikwentów" już z nami nie ma, pfff akurat, po cichaczu pewnie jeszcze przemykają się tu między nami 🙃🫣🤔.

I po co? Nikt z tych korpo nawet nie wie o moim czy Twoim istnieniu. Myślisz że ich obchodzi czy masz dwie platyny czy dwadzieścia. Czy martwią się co stanie się z Twoją cyfrową biblioteką za X lat? Zamiast skupić się na jakichś działaniach, aby to graczom żyło się lepiej, wymusić choć trochę odrobinę uczciwości, zapewnić sobie pewne gwarancje, to cała para i moce idą na przeszkadzanie między sobą, kłótnie i zażalenia. I jak ma być w tej branży dobrze. Wiem, nawet gdybym zrobił 100 takich wpisów, to nic nie zmieni, ale zawsze wierzę i mam nadzieję, że mocniej złączy nas normalnych i że jeszcze jesteśmy i mamy się dobrze wśród tego całego fanbojstwa i toksyczności.

A ja osobiście śmieję się pod nosem z tego wszystkiego ogólnie. Uśmiecham się grając na zmianę na urządzeniach, które dostarczają mi wyśmienitej i niepodrabialnej zabawy. Nie obchodzi mnie czy Sony, bądź Micro straciło na giełdzie, czy jakaś gra wyjdzie ekskluzywnie na daną platformę. Nie muszę czekać miesiącami, bo to ja decyduję gdzie chcę i co chcę robić. Mam wybór i póki taki stan rzeczy będzie zachowany, zamiast się tym wszystkim stresować, przejmować i walczyć, będę po prostu grał sobie na spokojnie bez pośpiechu w gry. W to co lubię i czym się pasjonuję. A całe inne zło zostawiam Wam...
Dzięki za chwilę uwagi. Do usłyszenia.
