Niepopularna opinia #1
Niepopularna opinia: Resident Evil 4 jest do bani.
845 trupów. Ciut ponad trzy ciała na minutę. Trochę ściema, bo biegałem sobie wesoło z Chicago Typewriterem, ale sam fakt, że w grze z takim rodowodem pada taka liczba ofiar (a wcale nie strzelałem do wszystkiego co się ruszało) to straszny wstyd.
Dodaj do tego wkurzające sytuacje, kiedy doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że przeciwnik znajduje się tuż obok, ale za Chiny nie zdążysz się obrócić; monotonną, szaro-brązową paletę barw, IMO najgorszą fabułę w historii serii (a przecież RE nigdy na Oskara za scenariusz nie mógł liczyć), kretyńską ekspozycję w stylu znalezionego na stole dokumentu podpisanego jako "our plan" który serio wykłada dokładnie cele i motywacje Iluminatów, eksplorację polegającą na tępym parciu przed siebie, poprzetykaną okazjonalnym podniesieniem znajdującego się tuż obok zamkniętych drzwi klucza, a wyjdzie Ci obraz zupełnie przeciętnej strzelanki, która nie ma nawet startu do klimatycznych, pokręconych (trochę głupich, ale w pozytywny sposób) klasyków z numerami od 0 do 3 + Code Veronica.
Jak ludzie mogą uważać, że piątka jest słabsza od czwórki? Przecież technicznie rzecz biorąc jest to prawie ta sama gra (styl rozgrywki, przeciwnicy, eksploracja), tyle, że wygląda lepiej, prowadzi się lepiej i ma o niebo ciekawszą, bo nawiązującą do reszty serii fabułę. Jakim cudem ci sami ludzie, dla których czwórka jest najlepszą odsłoną serii uważają, że piątka to dno? Nie potrafię tego zrozumieć. Nie chcę tego zrozumieć.
A może chodzi o to, że dopiero przy piątce widać jak cienką czwórka jest grą? Hmmm...