Brick Game — to na tej konsoli Polacy zaczęli grać w Tetrisa w latach 90-tych

BLOG
267V
user-2104014 main blog image
AnTar | 13.09, 18:19
Poniżej znajduje się treść dodana przez czytelnika PPE.pl w formie bloga.

Początek lat 90. przyniósł w naszym kraju prawdziwy boom growy. Zaraz po upadku komuny miliony młodych Polaków stało się bowiem posiadaczami przenośnych konsol do gier. Prym wiodły wtedy „ruskie jajka” i gierki elektroniczne, dostępne w wielkiej liczbie na bazarach, chodnikach czy odpustach. Konsolki te cechowały się niedużym rozmiarem, podłużną budową oraz możliwością grania tylko w jeden tytuł. Na przełomie lat 1992 i 1993 zostały one wyparte przez prostokątną konsolę przenośną Brick Game, która jako pierwsza w Polsce wśród tego typu sprzętów oferowała możliwość grania w różne gry. W tym retrowpisie, poza kronikarskim przedstawieniem tematu, podzielę się z Wami również własnymi doświadczeniami. Fakty są mianowicie takie, że w czasach świetności tej konsoli grałem na niej z wielką pasją. Zapraszam zatem do lektury zarówno młodszych, jak i trochę starszych czytelników.

Konsola Brick Game zakupiona w 2002 roku.
Konsola Brick Game zakupiona w 2002 roku

Na początek trochę faktów

Przenośna konsola Brick Game z chwilą pojawienia się w polskich sklepach zaczęła bić rekordy popularności zwłaszcza wśród 10–15-latków. Jej ojczyzną są Chiny, gdzie używana była już w 1989 roku i stanowiła tam tańszą alternatywę dla japońskiej konsoli Game Boy. We wczesnokapitalistycznej Polsce było identycznie, ponieważ przy ówczesnych zarobkach mało kogo było stać na zakup oryginału. Wszakże Game Boy Classic naówczas kosztował u nas około 1,6 miliona starych złotych (razem z growym kartridżem). Zatem teraz byłoby to 160 podenominacyjnych zeta, a przy tamtejszych zarobkach wychodziło nawet wielokroć tej sumy. Minikonsola Brick Game stanowiła więc w Polsce świetny zamiennik dla Game Boya. Choćby dlatego, że cenowo była dostępna prawie dla każdego, no i do tego jeszcze pod koniec XX wieku wyglądała całkiem nowocześnie.

Brick Game z 1994 roku.
Brick Game z 1994 roku

Wbrew powszechnej opinii nie każda „brikgejmówka” w latach 90-tych oferowała możliwość grania w różne gry. Sam wiem to najlepiej na własnym przykładzie, ponieważ moja pierwsza konsola tego typu „Block Game 2-in-1” umożliwia grę tylko na dwóch poziomach w popularnego Tetrisa. Nabyłem ją w 1993 r., będąc w VI klasie podstawówki, a jej kupno stanowiło dla mnie niemałą inwestycję. Było to bowiem jakieś 100 tysięcy starych złotych — wtedy mające na pewno większą wartość niż 100 dzisiejszych złociszy. Jednak wcale nie żałowałem wydania tych pieniędzy, ponieważ posiadanie wówczas takiej konsoli przenośnej to był niezły szpan i niezliczone godziny „układankowej” rozrywki.

Rzadko występujący już model Block Game.
Rzadko występujący już model Block Game

Najważniejszym atrybutem konsoli Brick Game po dziś dzień pozostaje wszakże niesamowity Tetris. Gra ta — polegająca na układaniu siedmiu podstawowych kształtów klocków, które nazywane są tetrominami — nie dość bowiem, że świetnie rozwija szare komórki, to na dodatek wciąga jak diabli. Wynika to z tego, iż za każdym razem chce się pobić własny rekord, aby w ostateczności przejść najtrudniejszy poziom rozgrywki (chociażby dziewiąty w przypadku mojego 33-letniego Block Game’a) i „rozbić grę”, zdobywają przy tym działające na podświadomość maksimum punktów, np. 99 999. Każdy, kto tam dotarł, wie, że tempo przesuwania klocków staje się wtedy iście szaleńcze, a to — zarówno teraz, jak i ponad trzy dekady temu — niezmiennie podnosi adrenalinę grania.

Inteligentna rozrywka

Zatem nawet w pierwotnych wersjach Brick Game nie była zwykłą, odmóżdżającą konsolą. Od samego początku bowiem zapewniała zarówno mi, jak i setkom tysięcy innych nastolatków urodzonych na przełomie lat 70. i 80. XX wieku masę logicznej rozrywki, rozwijając przy tym zdolność podejmowania szybkich decyzji i twórcze myślenie. Wielogodzinna gra na niej odciągała mnie co prawda trochę od nauki, ale za to codziennie umilała czas, no i była atrakcją podczas wycieczek klasowych. Można było wtedy chociażby zaimponować wychowawcy umiejętnością gry w nie każdemu znanego wówczas Tetrisa. To zaś miało większą wartość niż trochę lepsze oceny w dzienniku (czyli dostanie zamiast piątki, przykładowo, czwórki z minusem). Na przełomie lat 1993 i 1994 pojawiły się natomiast w Polsce „wielogrowe” wersje konsoli Brick Game. A były to już „kombajny”, na których oprócz Tetrisa można było pograć w inne, kultowe dziś gry.

Z moich sześciu „Brick Game'ów” z lat 90'tych na chodzie są jeszcze tylko dwa.
Z moich sześciu „Brick Game’ów” z lat 90’tych na chodzie są jeszcze tylko dwa

Wystarczy tylko wspomnieć o budzących militarny klimat czołgach oraz podnoszących tętno wyścigach. Oczywiście nie mogło tu też zabraknąć Arkanoida, kosmicznych strzelanek w stylu Space Invaders oraz nieśmiertelnego węża, który później dzięki Nokii przeżył swoją drugą młodość.

685539

Najbardziej „wypasione” konsole Brick Game w latach 90-tych zawierały ponad 20 różnych gier i były wyposażone w wielokanałowy dźwięk, a także wewnętrzną pamięć CMOS, która umożliwiała zapisanie bieżącego stanu gry i najlepszego wyniku. Już wtedy zresztą zdecydowana większość tych urządzeń przenośnych była sprzedawana jako posiadająca setki lub nawet tysiące różnych tytułów. Prawda jest jednak taka, że faktycznie oferowały one ich mocno ograniczoną liczbę, spotęgowaną do „wielkich” cyfr poprzez tworzenie kolejnych wariacji Tetrisa, Snake'a, Ponga czy Arkanoida. Polegało to chociażby na kombinacyjnym przestawianiu ustawień „brickgame’owych” klocków, co z samego założenia tworzyło tysiące klonów mniej więcej kilkunastu gier. Zatem przykładowo 19 odrębnych tytułów zapisywano na pudełku jako 1999. Cóż, takie „zabiegi liczbowe” zawsze pomagają coś lepiej zbyć nieświadomemu klientowi. Dlatego dzisiejsze konsole Brick Game w identyczny sposób są sprzedawane w realu i wirtualu. A przecież nie oferują wcale więcej unikalnych gier niż ich poprzedniczki sprzed ponad 30 lat.

Zarówno pierwsze, jak i kolejne wersje konsoli Brick Game mają monochromatyczny wyświetlacz zbudowany z małych, kwadratowych bloków, które generują nieskomplikowaną grafikę. Użytkowanie jej podobnie jak granie opiera się na bardzo jasnych zasadach. „Brikgejmową” rozgrywkę kontroluje się za pomocą przycisków „głównodowodzących”, „kierunkowych” i „szybkościowych” oraz tych pozostałych, które odpowiadają między innymi za dźwięk, pauzę i wyłączanie urządzenia. Obsługa tego typu konsoli jest więc prosta jak budowa cepa, no ale przecież „w prostocie tkwi siła”.

Co ciekawe, konsole Brick Game z lat 90. (późniejsze wersje nie są już tak wytrzymałe) miały bardzo małe zapotrzebowanie na energię. Na dwóch „paluszkach” śmiało dało się grać przez kilka miesięcy, choć obraz stawał się coraz bladszy. Późniejsze „brikgejmy” wyposażono nawet w kalkulatory oraz gamepady. Ale to już typowy przerost formy nad treścią.

Z perspektywy czasu

Jak wszystko, co istniało w dobie przedinternetowej, tak i ta konsola doczekała się kilku mitów. Jednakże nigdy nie spróbowałem w realu na czym polega „przekręcanie” w niej licznika czy inne tego typu kombinacyje.

Tutaj model do grania tylko w czołgi.
Tutaj model do grania tylko w czołgi

O tym, ile radości daje zabawa konsolą Brick Game, najlepiej świadczy to, że jest do dziś sprzedawana. Zatem nowe egzemplarze są obecnie bardzo łatwo dostępne „u Chińczyka” lub na Allegro za około 20 zeta. Wybierając współczesny model konsoli Brick Game, można zdecydować się na dowolny kolor i wariant konstrukcyjny – czasami pojawiają się bowiem wersje zmodyfikowane, np. z klapką czy poziomym wyświetlaczem. Gorzej przedstawia się jednak możliwość nabycia eksponatów z XX wieku, które przy coraz większej dozie szczęścia da się jeszcze „upolować” na Fejsie albo OLX-ie za mniej więcej 60–200 złotych (razem z dostawą). Dlatego też przedstawione poniżej screeny z ofertami sprzedaży konsol Brick Game w 2019 roku (w tym też tych bardzo starwych) mają już głównie archiwalną wartość. Obecnie na aukcjach internetowych i w realu, przy natłoku wszechobecnych „nówek”, dużo trudniej bowiem kupić taką, która pamięta jeszcze lata 90-te.

Screen z Allegro
... i OLX

Niska cena obecnie produkowanych eksponatów konsoli świadczy o tym, że wbrew trendowi nadmiernego wyceniania sentymentu tym razem jest to urządzenie tańsze niż niegdyś. Poniekąd to wyjaśnia gorszą jakość wykonania dzisiejszych „brikgejmówek” od ich poprzedniczek z lat 90-tych. Istnieją ponadto aplikacje na wszechobecne smartfony, które są dokładną kopią gier z owej konsoli. Użytkownicy Androida mogą taką aplikację pobrać na Google Play, a iOS z Apple Store.

685554

Pointa

Gdy wspominamy początki polskiego gamingu, przywołujemy zwykle takie kultowe nazwy jak Atari, Commodore, Amiga, Rambo czy Pegasus. Zapominamy jednak o równie ważnym urządzeniu, dzięki któremu wielu z nas „zasmakowało” pierwszych cyfrowych gier. Chodzi tu rzecz jasna o konsolę Brick Game, która w latach 90-tych była jednym z najważniejszych przenośnych sprzętów do grania wśród polskich dzieci i nastolatków. No i wraz z wiekiem wprowadzała ich ona w świat – chyba wszystkim nam znanych – pirackich konsol telewizyjnych, a po 1996 roku – już w dużo nowocześniejszy sprzęt, na czele z Nintendo 64 i PlayStation. Tym samym konsola Brick Game przygotowała całe kohorty przedstawicieli pokoleń X i Y do wielkiego przeskoku technologicznego. Dlatego warto o niej pamiętać. Mam przy tym nadzieję, że lektura tego wpisu pozwoliła osobom „w temacie” choć trochę przypomnieć sobie tamte czasy z perspektywy gracza. A tak w ogóle, jakie macie wspomnienia związane z konsolą Brick Game? I niezależnie od wieku – grywa ktoś z Was na niej do tej pory?

Brick Game było najważniejszą konsolą w Polsce przed erą gamepadów.
Brick Game było najważniejszą niejoystickową konsolą w Polsce przed rządami gamepadów

 

Postscriptum

Kiedyś pisałem o tej konsoli przenośnej na blogu portalu dobreprogramy. Opublikowany tutaj artykuł został jednak rozbudowany, zmodyfikowany i poddany gruntownej korekcie. Natomiast wspomniany tekst z dobrychprogramów – podobnie jak cała tamtejsza, zamknięta już platforma blogowa – zniknął z wyszukiwarki Google w sierpniu 2025 roku.

Oceń bloga:
20

Na której pirackiej konsoli przenośnej najbardziej lubiłeś grywać za młodziaka?

A. GIERKA ELEKTRONICZA
20%
B. ELEKTRONIKA IM (RUSKIE JAJKA)
20%
C. BRICK GAME
20%
D. INNA
20%
Pokaż wyniki Głosów: 20

Komentarze (16)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper